(usunięte przez administratora)- i na tym mógł bym bym skończyć. Rozwijając jednak: tak szeroki zakres (usunięte przez administratora)faktów, półprawd i wszelkich innych możliwych a zarazem trudnych do udowodnienia nadużyć regulaminu pracy, zasad konkurencji i nadużywania zaufania klienta, jaki zaczął tam mieć miejsce po przejściu na sp z O.O. i objęciem dowództwa (usunięte przez administratora) Może wypłaty i były na czas. Może i praca ciężka nie była. (usunięte przez administratora) dziwnych aneksów do podpisania w połączeniu z bliżej nie określonym zakresem obowiązków powodował, że pracownicy w trakcie pracy wozili osobę na stanowisku, cytuję: (usunięte przez administratora) W momencie kiedy następowała odmowa w wykonywaniu takich "obowiązków" "osoba" stawała się wrogiem nr. 1. Zaczynały się problemy z wyposażaniem takiego pracownika w podstawowe narzędzia do pracy oraz sprzęt BHP. Zaczynał się otwarty (usunięte przez administratora) - na którego zwrócenie uwagi prokurent rozkładał ręce tłumacząc, że "miedzy pracownikami na ich stanowiskach (usunięte przez administratora) nie występuje". Nazywanie kogoś (usunięte przez administratora) itp... było na prządku dziennym, również w towarzystwie innych pracowników.
Podwyżki są tu używane dosłownie jak kij z marchewką. Marchewką która jest praktycznie nie osiągalna bo kij na którym wisi jest za długi. Podwyżki są uznaniowe - jeśli (usunięte przez administratora) uzna że się należy to da, co zdarzyło się raptem może 3 razy przez blisko 5 lat w przypadku różnych pracowników. Wyniki nie mają żadnego wpływu na wynagrodzenie. Przy czym podania o podwyżki są zazwyczaj zbywane argumentem, że "Niemcy nie pozwolili" (czytaj: spółka matka nie ma budżetu na podwyżki) - dziwne bo pracownicy mają podpisane umowy ze spółką polską... Niektórzy pracownicy przez cały okres pracy w firmie - nawet 6 lat - nie otrzymali żadnej podwyżki, inni docelową stawkę, którą mieli otrzymać po okresach zapoznawczych otrzymywali po 2-3 latach jako podwyżki! Jeszcze inni mamieni awansami i podwyżkami dostawali 300zł "nagrody pocieszenia" bo zmieniła się polityka firmy i na stanowisko na które (usunięte przez administratora) ciężko pracowali cały rok miał trafić kto inny. Wspomnę też o tym, że pracownicy byli również byli (usunięte przez administratora) na takich oczywistych rzeczach jak delegacje krajowe i zagraniczne. Ach i te premie roczne: skarpetki i pudełka na kanapki z logiem firmy...
Z plusów oprócz wypłat na czas i dość lekkiej pracy, można dodać relatywnie nowoczesną flotę samochodów, niezłą lokalizację miejsca pracy oraz pracę z praktycznie najlepszym produktem na rynku.
(usunięte przez administratora)
Ponieważ spodziewam się represji, informuję byłego pracodawcę, że: opinia konsultowana była z prawnikiem. Jest poparta dowodami i zeznaniami świadków w tym klientów.