Przede wszystkim ciągle panuje chaos związany z grafikami pracy. Nigdy nie wiadomo, kiedy i ile będzie się pracować, przez co praktycznie nie da się niczego zaplanować w życiu prywatnym. Osoba odpowiedzialna za układanie grafików jest bardzo trudna we współpracy i często nie da się z nią normalnie dojść do porozumienia.
Kolejnym problemem są wynagrodzenia. Co prawda wypłaty wpływają na czas, jednak niemal za każdym razem kwota jest inna, mimo podobnej liczby przepracowanych godzin. Tłumaczone jest to różnicami w zobowiązaniach podatkowych poszczególnych pracowników, ale w praktyce powoduje to wiele niejasności i frustracji.
W kierownictwie znajduje się również osoba, która traktuje pracowników w sposób bardzo nieprofesjonalny, rozmawiając z nimi tak, jakby byli jej własnością, a nie ludźmi wykonującymi swoją pracę.
Firma bardzo stara się pokazać przed BHCT, że wszystko funkcjonuje wzorowo i że jest najlepszym pracodawcą. Niestety ta „pokazówka” często oznacza dodatkowe problemy, obowiązki i stres dla zwykłych pracowników.
Załatwienie jakiejkolwiek sprawy w biurze to osobny problem. Często trzeba specjalnie brać dzień wolny, ponieważ biuro pracuje krócej niż trwa zmiana pracownika. Nawet po przyjściu do biura nierzadko trzeba czekać około godziny, aż pracownicy skończą swoje sprawy i zajmą się zgłoszonym problemem.
Uzyskanie odzieży roboczej również bywa bardzo trudne. Czasem można odnieść wrażenie, że trzeba przejść siedem kręgów piekła, żeby dostać podstawowe wyposażenie. Jeśli w dzień wolny okaże się, że potrzebne są nowe buty robocze lub inny element odzieży, nie ma praktycznie szans na ich otrzymanie przed najbliższym dniem roboczym.
Nie polecam tej firmy osobom, które cenią sobie dobrą organizację pracy, szacunek do pracownika i sprawną komunikację.