Czytam komentarze od dłuższego czasu i jestem zszokowany.
Po pierwsze, chciałbym zwrócić uwagę na wątpliwą obiektywność tych ocen. Dużo łatwiej jest skrytykować i wystawić negatywną opinię, gdy już się zostało zwolnionym z pracy (często przez brak postępów, słabe wyniki itd.), niż napisać coś
z „chłodną głową” dostrzegając naprawdę dużo plusów i pozytywów jakie niesie praca w Nsure, szczególnie dla ludzi młodych,
którzy dopiero zaczynają swoją karierę i nie mają doświadczenia.
Po drugie, poziom wielu komentujących, wtrącających różnego rodzaju niecenzuralne słownictwo, to jest dopiero dno i tym bardziej dowodzi to tego, że przyszli tu pod wpływem emocji „wypluć” swoje negatywne uwagi tuż po zwolnieniu.
Z takimi komentującymi, to nawet nie warto dyskutować, bo po co?
Po trzecie, komentarze oczerniające prezesa firmy, to jest niedorzeczność i dowód na niskie pobudki kierujące komentującymi. Jestem ciekawy co piszący je ludzie osiągnęli i czym mogą oni się pochwalić, że tak surowo oceniają osobę, która jednak naprawdę dobrze daje sobie radę na tym stanowisku i dynamicznie rozwija oddział w Koszalinie w dobrym kierunku.
Założę się, że gdyby tym komentującym dać choćby pięć osób pod zarząd, to bardzo szybko okazałoby się, że nawet z piątką osób nie daliby sobie rady. Ciekawy jestem, kiedy te osoby trafią na takiego „prawdziwego prezesa z korporacji,
z wykształceniem”. Coś czuję, że będą mieli ciekawe doświadczenie zderzenia z rzeczywistością, które jednak tak szybko
jak się zacznie, tak szybko się skończy z podejściem, które reprezentują.
Po czwarte, czego wiele osób chyba nie chce przyjąć do wiadomości, do pracy idzie się po to, żeby pracować. Nsure jak każda inna komercyjna firma, działająca na wolnym rynku, to nie organizacja dobroczynna, która stara się za wszelką cenę nakłaniać swoich członków w nieskończoność do lepszego funkcjonowania, wybacza ciągle te same błędy i całą swoją uwagę kieruje zawsze i tylko na dobro swoich podopiecznych. Żadna firma, czy to mała, średnia, czy też duża korporacja, nie spełnia roli organizacji dobroczynnych. To jest biznes i prawda, którą trzeba przyjąć i zrozumieć zanim zacznie się mówić, że „mi nie dają, jest źle, bo nie ma tego, czy tamtego”. Ludzie narzekający powinni zadać sobie moim zdaniem pytanie:
„A co ja zrobiłem dla firmy i poprawy swojej sytuacji w niej, czy poprawy sytuacji moich koleżanek i kolegów z pracy, jeśli coś moim zdaniem mogłoby ulec poprawie? Czy wymyśliłem sposób na lepszą formę np. premiowania osób, które wnoszą większy wkład?”
Niestety niektórzy ludzie negatywnie tutaj komentujący i używający niecenzuralnych słów mają jedną odpowiedź na to pytanie: „Negatywnie oceniłem firmę na portalu wylewając na nią i prezesa wiadro pomyj, żeby przestrzec przed nią innych.”
Nie warto kierować się zdaniem takich malkontentów, bo to tylko sprowadzi Was (czytających i potencjalnych przyszłych pracowników) do ich poziomu.
Jeśli masz chęci do pracy, chcesz się rozwijać w pracy i poza nią, potrafisz przyjmować i dawać konstruktywną krytykę, uczysz się na błędach swoich i innych oraz masz chęci do tego, żeby razem dbać o wspólny rozwój firmy i innych pracowników,
to Nsure jest miejscem dla Ciebie, dla Ciebie, który nie tylko chce brać, ale też chce dawać od siebie i wie, że to co dzisiaj robi, często nie przyniesie spektakularnych efektów z dnia na dzień. Bardzo dużo takich wspaniałych ludzi pracuje razem ze mną
i nie zamierzają grupowo uciekać do innych przedsiębiorstw,
które w Koszalinie, czy innych miastach często zatrzymały się na latach 90-tych ubiegłego wieku w sposobie zarządzania, kultury i myślenia. W takich firmach faktycznie czasami sprawdza się sposób typu: „przyjść, odbębnić 8 godzin, ponarzekać
na przerwie paląc papieroska i dostać wypłatę.”
Na koniec chcę dodać, że zawsze i w każdej firmie będą jakieś problemy i kryzysy, bo to jest nieodłączny element cyklu życia każdego przedsiębiorstwa. W Nsure zawsze podejmuje się kroki, które mają na celu zmniejszenie negatywnych skutków błędów, poprawę rzeczy, które nie działają prawidłowo, czy ulepszenie tego, co obecnie funkcjonuje, żeby jeszcze lepiej spełniało swoją rolę. Każda zmiana to jednak pewien proces, który ze względu na różne czynniki może trwać raz krócej,
raz dłużej. W zabetonowanych na zmiany przedsiębiorstwach, problemów po prostu się nie dostrzega, bo:
„Coś funkcjonuje tak już 30 lat, to nie ma potrzeby tego zmieniać i nikt nie będzie się wychylał, bo po co”.
Jeśli któryś z negatywnie komentujących potrafi stworzyć przedsiębiorstwo bez żadnych problemów, pomyłek, błędów, na taką skalę oraz w tak krótkim okresie to szczerze mu kibicuję w otwieraniu tego biznesu w Koszalinie, bo czym więcej będzie takich bezbłędnych przedsiębiorstw tutaj powstawać tym lepiej dla wszystkich.
Pozdrawiam wszystkich czytających i ze swojej strony serdecznie polecam pracę
w Nsure w Koszalinie, Gdańsku, czy gdziekolwiek indziej, gdzie powstaną oddziały tej firmy.