Zostałam kiedyś zaproszona na takie spotkanie gdzie omawiano „cudowne działanie” produktu. Podsumowując. Jestem zażenowana że można dawać nadzieję chorym ludziom na cudowne uzdrowienie, wszak wiadomo że każdy chory w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia skorzysta z każdej opcji na miarę swoich możliwości, aby próbować się ratować. Straszne że naciąga się ludzi na półroczne łykanie byle czego i zgarnia się za to 12,500zł! Te wszystkie cudowne uzdrowienia o których opowiadają na spotkaniu podstawieni ludzie są niczym tani, czeski film! Facet opowiada o swoim synu, który poważnie chorował na marskość wątroby. Szpital dał mu tydzień życia a lekarze poprosili o zabranie ponieważ wyczerpali możliwości leczenia. Chłopak trafia do jakiegoś ośrodka, „podpięty pod mnóstwo aparatury” i zaczyna łykać pigułki Purtier! Nieprzytomnej osobie podaje się „dropsy” doustnie
???? normalnie cyrk! Te całe przechwalania ile można zarobić będąc ambasadorem…. Prawda jest taka że jak nie wciśniesz tego czegoś naiwnym ludziom to nic nie zarobisz. Skoro tyle można się wzbogacić na obrocie tym ustrojstwem to dlaczego większość tych osób wygląda jak by ubierali się na wiejskim bazarku..Tak, wiem! Nie ocenia się ludzi po wyglądzie ale to taki kolejny temat, który pokazuje że jednak chyba to pic na wodę fotomontaż! Ludzie posłuchajcie naprawdę dokładnie co oni wygadują. I każdy niech oceni po swojemu. Zanim ktoś napisze że jestem trollem lub z konkurencji to NIE jestem. Jestem zwykłym człowiekiem który wysłuchać steku tych bzdur i pozostał niesmak i właśnie taka opinia.