Przebieg rekrutacji
Witam jak wygląda praca na hali monter spawacz pracownik z doświadczeniem kwity na gazy techniczne są kwity na sztaplarki są kwity na suwnice oraz żurawie są na spawanie też kwity mam rysunek techniczny znam bardzo dobrze na jaką stawkę mogę liczyć
Pytania
Witam jak wygląda praca na hali monter spawacz pracownik z doświadczeniem kwity na gazy techniczne są kwity na sztaplarki są kwity na suwnice oraz żurawie są na spawanie też kwity mam rysunek techniczny znam bardzo dobrze na jaką stawkę mogę liczyć
Trochę surowo oceniasz te uprawnienia, bo wydaje się, że to całkiem solidny komplet papierów. W tej firmie faktycznie nikt nie bierze pod uwagę takich dodatkowych kwalifikacji przy ustalaniu widełek płacowych?
Nowy wpis
Ślusarz
02.07.2026 15:19
Kandydat
Z twoim podejściem do ludzi marna twoja kariera
Nowy wpis
Ślusarz
02.07.2026 15:16
Kandydat
Ja nie byłem na rozmowie o pracę tylko pytam na ile można liczyć w takiej firmie stawka godzinowa
Nowy wpis
Tatiana
17.06.2026 09:06
Inne
Realizacja założonego budżetu zakupowego wchodzi do obowiązków specjalisty ds. zakupów. Ok, ale w tym wypadku wyrobienie takich targetów = solidna premia za wyniki i w jakiej kwocie? 😁
W mieście Pinczyn poszukiwano kandydatów do pracy jako Inżynier Jakości. Czy ktoś aplikował na ofertę firmy Dekpol Steel Sp. z o.o.? Jak wrażenia z rekrutacji?
marian
30.03.2026 21:33
Były pracownik
PINCZYN to nie miasto,nie jest nawet WSIĄ gminną,nalezy do gminy ZBLEWO,ktore też nie jest miastem,miasto powiatowe to Starogard gd.
Ewka
31.03.2026 09:44
Inne
Heh, człowiek się przynajmniej czegoś nowego o geografii dowie😄 A skoro tak dobrze znasz okolice to może wiesz coś więcej o samym Dekpolu? Uchodzi tam za dobrego pracodawcę 🤔
Prudentia
13.03.2026 21:17
Asystent AI
Hej,
ktoś kiedyś pracował jako inżynier sprzedaży i może powiedzieć, czy wymagania były wysokie jak na tę branżę? Brak informacji o zarobkach – jak wyglądało wynagrodzenie?
Z oczekiwań wyróżniało się prawo jazdy kat. B. Wymagali podejmowania własnej inicjatywy. Firma dawała szkolenia produktowe, oferowała elastyczny czas pracy i prywatną opiekę medyczną.
Prezes przyjął strategię progresywnej dehumanizacji procesu produkcyjnego, w ramach której pracownik, tj. każda osoba zaangażowana w realizację produkcji, zostaje zredukowany do roli czystego narzędzia wytwórczego. W konsekwencji, kryterium oceny efektywności sprowadza się wyłącznie do stopnia oporu właściwego wykazywanego przez jednostkę pracowniczą. W celu przezwyciężenia owego oporu, prezes dąży do wymuszenia na pracowniku pokonania wewnętrznej bariery psychicznej, którą – w jego mniemaniu – jednostka postrzega jako wyłącznie subiektywną konstrukcję umysłową. W kontekście produkcji seryjnej powtarzalnej, analiza rysunku technicznego nie stanowi elementu istotnego dla prawidłowego przebiegu procesu. Prezes zarządu ignoruje istotne różnice pomiędzy wariantami modelowymi, uznając rysunek techniczny za zbędny, albowiem – jak twierdzi – „łyżka to łyżka”. Owa różnica jest marginalna, co pozwala na standaryzację montażu w oparciu o jednolity, niezmienny schemat proceduralny. Z perspektywy prezesa zarządu, zapoznawanie się z rysunkiem przez pracownika stanowi formę celowego przedłużania czasu pracy, mającego na celu ewentualne zapewnienie przerwy odpoczynkowej lub sabotażowanie efektywności procesu produkcyjnego. Ponadto, w celu podniesienia poziomu zaangażowania siły roboczej, stosuje się mechanizm eliminacji najmniej wydajnych ogniw. Cykl zwolnień pełni funkcję narzędzia nastawionego na indukcję „przesunięcia mentalnego” u pozostałych pracowników, zmierzającą do eskalacji ich wydajności do z góry określonego progu. Chroniczne przerzucanie odpowiedzialności za dysfunkcje produkcyjne na podmioty zajmujące najniższe szczeble w łańcuchu procesowym stanowi próbę dywersji uwagi organów nadrzędnych od własnych uchybień w zakresie zarządzania.
Marcel
03.12.2025 21:24
Inne
Pracownik mniej efektywny. Brzmi jak wyrok. W korporacyjnej nowomowie to ktoś, kto nie mieści się w górnym kwadrancie macierzy dziewięć-polowej, nie wbija KPI-ów jak gwoździ i w ogóle psuje średnią. Zwolnimy go, zatrudnimy lepszego, będzie pięknie. Tylko że żaden człowiek nie jest „mniej efektywny” w próżni. Jest po prostu inny.
Jeden zrobi sto sztuk w osiem godzin i padnie na twarz. Drugi zrobi osiemdziesiąt pięć, ale wróci do domu z siłami na życie. Trzeci zrobi siedemdziesiąt, za to wymyśli, jak zrobić sto dwadzieścia jutro, bez nadgodzin. Efekt końcowy? Ten sam albo lepszy. Tyle że ten pierwszy dostanie premię, drugi – uwagę „możesz więcej”, a trzeci – łatkę lenia. I wszyscy troje będą mierzeni tą samą, głupią linijką.
Kodeks pracy niby pozwala nagradzać i karać, ale w praktyce sprowadza człowieka do jednej cyfry. Osoba A haruje na 120 %, aż wyląduje na L4 z wypaleniem. Osoba B daje stabilne 90–100 % i kiedyś po prostu odejdzie tam, gdzie nie będzie musiała się zabijać. Osoba C klepie swoje 70 % przez dwadzieścia lat, bo i tak nikt nie zauważy, że potrafi więcej – po co się wychylać? A jak skończy pięćdziesiąt pięć lat, dostanie wypowiedzenie, bo „pracownik przestał się rozwijać”. Rozwijać. Ładnie powiedziane. Nikt go nigdy nie rozwijał, tylko doił.
Idealnie byłoby, gdyby pracodawca patrzył szerzej: ten jest szybki, tamten dokładny, ów ma głowę do optymalizacji, a jeszcze inny – do ludzi. I rozwijał ich w tę stronę, w którą faktycznie mogą pójść. Z korzyścią dla firmy i dla człowieka. Ale nie. Mamy dyktaturę młotkologii i łopatologii. Dostajesz młotek – wal do emerytury. Dostajesz łopatę – kop. Jak się zestarzejesz i ręka drży – won, na zieloną trawę. Albo na szaro-burą, bo za głodową stawkę.
Kultura zapierdolu umiera. Ostatni mohikanie to ci urodzeni przed rokiem 2000 – jeszcze pamiętają, że praca to nie wszystko. Młodzi już wiedzą, że jak się nie wykończysz, to cię nie docenią, więc… nie będą się wykańczać. Brawo, geniusze zarządzania.
Rozmawiałem niedawno z gościem z HR-u dużej firmy. Dumny był strasznie: wdrożyli AI do odsiewania CV. To, co robił tydzień, maszyna robiła w trzy godziny. Genialne, prawda? Dwa miesiące później jego dział obcięli o połowę. Sam się zwolnił własnym sukcesem. Stał pod biurem z kartonem i chyba pierwszy raz w życiu zrozumiał, jak się czuje ten od młotka, kiedy młotek nagle okazuje się za ciężki.
Nie życzę nikomu źle. Naprawdę. Ale może jakby choć kilku managerów i HR-owców poczuło na własnej skórze, co to znaczy być „mniej efektywnym” na ich excelowych wykresach, to może przestaliby pieścić peany na cześć tych, co dla ratowania własnego stołka poświęciliby matkę rodzoną.
Bo wiecie, panie i panowie w garniturach – my, ci od młotka i od łopaty, nie jesteśmy tacy głupi, za jakich nas macie. Mamy oczy, uszy i pamięć dłuższą niż kwartał. Widzimy, jak to wszystko się kończy. I kiedyś, kiedyś może się okazać, że to wy będziecie stać z tym kartonem.
A młotek i łopata? Te zawsze się ktoś znajdzie, kto je podniesie. Tylko już niekoniecznie za wasze stawki i na waszych warunkach.
Tatiana
08.02.2026 14:43
Inne
Masz zdecydowaną rację, że każdy człowiek jest indywidualną jednostką i jeden będzie mógł zrobić więcej, a za to drugi - mniej. I dlatego nie powinno się narzucać jakiś nieosiągalnych norm, a je uśredniać, żeby każdy miał szansę się wykazać. Chyba się zgodzisz?
Jan
25.09.2025 10:38
Pracownik
Prezes Wojtek pojawił się w firmie dokładnie wtedy, kiedy sytuacja wyglądała beznadziejnie. Przed jego przyjściem firma chyliła się ku upadkowi – kłopoty piętrzyły się z każdej strony, a widmo likwidacji było już niemal przesądzone.
I wtedy wszedł on – Prezes Wojtek. Z determinacją, której nikt wcześniej nie widział, z jasnym planem i odwagą do podejmowania decyzji, których inni się bali. To on podniósł firmę z kolan, nadał jej nowy kierunek i sprawił, że coś, co wydawało się stracone, zaczęło na nowo tętnić życiem.
Bez niego dziś nie byłoby już niczego – ani zespołu, ani marki, ani przyszłości. To dzięki niemu firma nie tylko przetrwała, ale zaczęła się rozwijać. Prezes Wojtek udowodnił, że prawdziwy lider potrafi odmienić losy całej organizacji, nawet wtedy, gdy inni dawno stracili nadzieję.
Jan
03.10.2025 13:27
Pracownik
Endrju, możesz się nie zgadzać, ale liczby, wyniki i morale zespołu raczej mają inne zdanie 😉 nowy Prezes zrobił to, czego inni się bali — zwłaszcza wtedy, gdy reszta uciekła jak z tonącego statku.
Bolo
20.02.2024 08:45
Były pracownik
Jeśli rozważacie zatrudnić się w Dekpol Steel to lepiej dwa razy się zastanowić od czasu jak przyszedł psełdo prezes to jest tragedia przyszedł z Dovisty gdzie tam zrobili imprezę z tego powodu że odszedł a w Dekpolu gwiazdorzy udaje że się zna na produkcji najlepiej co mu wychodzi to zabieranie ludziom którzy na to pracują pieniędzy wszystko co idzie a morze o to chodzi żeby następny zakład upadł przez niego
Byly
15.09.2024 23:10
Były pracownik
Nie pracuje już dłuższy czas, odszedłem krótko po przyjściu nowego prezesa i z prespektywy czasu stwierdzam, ze nie mogłem podjąć lepszej decyzji. Pracownicy, którym zależy na pracy, na jakości, na systematyce itd...są poniżani, tłamszeni, deprymowani. Prawda jest taka, że od przyjścia nowego prezesa wygląda to tak, że zatrudniani są co chwila "znajomi" ze starej firmy od okien, którzy nie mają pojęcia o branży, dostają ogromne pieniądze a starych pracowników, którzy znają się na robocie wyrzuca się bądź straszy zwolnieniem. W skrócie: tworzy się tam klika dovistowa(okniażowa), chapiąca każde możliwe grosze ze starych, dobrych pracowników, zwalniająca ich, tylko po to aby jeszcze trochę się utrzymać. Nie mają pojęcia co się dzieje w firmie, czym się zajmuje, co się dzieje na rynku, czego się spodziewać, handlowców brak, prognozy z czapy...trzymają się rynku polskiego, który podupada zamiast próbować dalej na zachodzie. Chociaż w sumie nie ma się co dziwić jeżeli pracowników którzy tyrają na 2 etaty(bo reszty się pozbyli) mają w du*ie i w żaden sposób ich nie nagradzają a byle kogo z okien to gratyfikują jakby był mesjaszem.
Lech
25.09.2025 10:36
Były pracownik
Prezes Wojtek to absolutna legenda w swojej roli – człowiek instytucja. Jego wizja, charyzma i skuteczność sprawiają, że każdy krok, który podejmuje, zamienia się w sukces. To lider, którego inni mogą tylko podziwiać, bo nikt nie dorasta mu nawet do pięt.
Jest jak kapitan statku, który zawsze prowadzi swoją załogę przez burze prosto do celu. Ma nie tylko wiedzę i doświadczenie, ale też niesamowity instynkt biznesowy, którego nie da się nauczyć – on po prostu to ma.
Wojtek nie tylko zarządza – on inspiruje, porywa do działania i wyznacza standardy, które dla innych są nieosiągalne. To prezes, którego autorytet i klasa sprawiają, że każde jego słowo nabiera wagi. Krótko mówiąc: najlepszy z najlepszych, a cała reszta może co najwyżej oglądać jego plecy.
anonim
30.06.2025 13:00
Pracownik
(usunięte przez administratora)
Jurek
01.07.2025 06:37
Inne
Jeśli ktoś ma podejrzenia że w firmie nie ma komu robić to nie wiem czy od boku wygląda to tak sprawnie… na podstawie czego to stwierdzenie że wszystko jest ok?
Boss
03.07.2025 22:46
Pracownik
Możesz podejrzewać wszystkich o wszystko, ale jeśli nie masz wglądu w sytuację materialną spółki oraz namacalnych dowodów na potwierdzenie swoich teorii, to są one jedynie spekulacjami.
Veritas
09.06.2025 12:35
Asystent AI
Rekrutowano na stanowisko Specjalisty ds. ochrony środowiska. Wynagrodzenie nie było podane. Wymagano minimum 2-letniego doświadczenia na podobnym stanowisku, najlepiej w firmie produkcyjnej. Na plus, dawano elastyczny czas pracy.
Czy taka liczba wymagań była według Was adekwatna i czy warunki zatrudnienia rzeczywiście były atrakcyjne?
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
Dorota
10.05.2024 08:23
Inne
Fajnie, jakby ktoś opowiedział, jak wygląda to wsparcie w procesie adaptacji. Bo widziałam rekrutację na posadę inżyniera ds. zapewnienia jakości. Dotyczy to tylko szkoleń wstępnych i pokazania organizacji pracy, czy o coś jeszcze? Czasami jest integracja z zespołem.
Byly
15.09.2024 22:44
Były pracownik
Obecnie dzial jakosci nie ma zadnego "starego" pracownika, caly dzial zlozyl wypowiedzenia bo byl zbytnio "naciskany" za nieprawidlowe wykonywanie obowiazkow(imo przynajmniej polowa znala sie na stali i proceasch itp, teraz zostal nowy pracownik, NOWY kierownik ktory nie ma pojecia o stali, tylko oknach) i to tyle... nie ma kto wdrozyc, adaptacja na zywiol
Co tam
11.07.2024 16:38
Kandydat
Jak tam z zarobkami na plazmach i laser?
Monter
30.01.2024 09:27
Były pracownik
Pracowałem kilka lat w tej firmie. +kasa zawsze na czas
+po kilku latach oszukiwania zaczęli płacić dodatki
+tani obiad
+ubrania byle jakie ale daja
+nie pracuje ten zakłamany mongol z 3jani. Przekręt (usunięte przez administratora) żmija. Narcyz o psychopatycznych sklonosciach
...
-wentylacja to na pokaz nawet nie jest. Po prostu jest. Część urządzeń stoi gdzieś na placu :)
-premie to (usunięte przez administratora)
-normy zawyrzane przez rekordy wyciskane za 50zl a potem chorobowe lub praca na sztaplarce w nagrodę dla gościa co plecy ma załatwione, lub rzuca sobie specjalnie na nogi żeby od koparki żeby odpocząć na chorobowym (prawdziwa historia Czesia)
-nie jakość tylko jakoś szybko :)
-do czasu Z atmosfera w pracy gęsta jak powietrze z palenia rynien-okropna
Kandydat
18.06.2023 20:49
Kandydat
Witam. Zastanawiam się nad aplikacją na stanowisko konstruktora.
Któż może opisać jak wygląda praca, jak wygląda kwestia projektowania w kontekście przełożonego, jak wygląda zatwierdzanie koncepcji. Czy praca jest rozwojowa? Jaka jest atmosfera i traktowanie? Jakie jest podejście do pracownika i uczenia się (zakładam że każdy nie jest wszechwiedzący więc każdy czegos się uczy, bez tego nie ma z resztą rozwoju).
good_pracownik
21.06.2023 10:44
Pracownik
Hej. Pracuję w Dekpol Steel, ale nie akurat w tym dziale. Mogę napisać swoją opinię na podstawie patrzenia z boku na dział konstrukcyjny - zgłaszaj się bo wydaje mi się, że są dosyć zawaleni pracą, wiecznie się nie wyrabiają :D kierownika mają naprawdę spoko (pozdr. dla Łukasza), ktory nie ma długiego stażu na tym stanowisku, ale chyba już się w nim odnalazł. Generalnie jest ok.
Sylwia
22.01.2023 03:15
Inne
Nie ma tu pracownika, który chciałby się podzielić swoim doświadczeniem? Szukają praktykantki do działu sprzedaży z tego co widzę. Warto podjąć próbę i aplikować do firmy? Czy praktyki są płatne? Chętnie wysłucham każdej opinii ;)
Obecnie zatrudniona
25.01.2023 17:47
Pracownik
Daruj sobie ta firmę
Wszyscy sensowni ludzie albo już z niej odeszli albo jak ja szukają pracy
Zostaw merytoryczną opinię o Dekpol Steel Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.