Są rzeczy, o których nawet największym filozofom się nie śniło… To dosłowny opis firmy EDS. Nie znasz przepisów prawa pracy- giniesz, a i tak firma wyciśnie z Ciebie wszelki optymizm. Jeśli szukasz pracy by utrzymać rodzinę i godnie żyć- to nie jest dla Ciebie. Szukasz rozwoju, dumy z wykonywanej pracy- to też nie jest dla Ciebie. Jeśli jednak uczysz się i szukasz tymczasowego zajęcia w poszukiwaniu normalnej pracy- możesz spróbować, ale na własną odpowiedzialność. A teraz perełki, które dyskwalifikują firmę jako dobrego pracodawcę: Najniższa krajowa i nic, poza tym, no niby premia jest ale kokosów z tego nie ma. Pierwszy strzał- kwotę zarobków podają Ci na kartce, chyba dlatego że słownie byłaby to obelga???? Socjal- brak, bo i po co. Wczasy pod gruszą- nie istnieją, sama premia wakacyjna została odebrana za „frekwencje i chorobowe” z porównaniem z pracownikami biurowymi którzy nie chorują…. Dodatek na święta, parodia od 100 zł do aż 300, a teraz najlepsze: Po wyrównaniu najniższej krajowej w 2025 roku, kasa u szefa musi się zgadzać, więc redukuje się premię o połowę. Pomijam już kierownika utrzymania ruchu dla...2 osób, który jest znajomym szefostwa i karierowiczem . Opisałem te złe strony- ale też i są też dobre akcenty- praca nie należy do trudnych, przełożeni są w porządku. Podsumowując- nie czułem żalu zmieniając prace, raczej ulgę .