Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem drogiego laptopa w TechLord, przeczytaj moją historię.
Kupiłem laptop za kilkanaście tysięcy złotych jako podstawowe narzędzie pracy dla firmy. Przez blisko pół roku zamiast pracować na sprzęcie, prowadziłem kolejne reklamacje.
Komputer kilkukrotnie wracał do mnie jako rzekomo sprawny, mimo że usterka nadal występowała. Początkowo błędnie zdiagnozowano problem, nie przekazano urządzenia do autoryzowanego serwisu producenta na właściwym etapie, a po naprawie producenta ponownie odesłano mi wadliwy sprzęt. Dopiero kolejna reklamacja zakończyła się uznaniem laptopa za nienaprawialny.
Od ponad dwóch miesięcy nie mam już komputera, a na dzień publikacji tego wpisu nadal nie otrzymałem zwrotu środków, mimo że reklamacja została uznana i sprzedawca poinformował o zwrocie ceny zakupu.
Ostatecznie usłyszałem, że zwrot pieniędzy wyczerpuje zobowiązania sprzedawcy. Nie zaproponowano żadnej rekompensaty za wielomiesięczne problemy, błędy popełnione podczas procesu reklamacyjnego ani za fakt, że przez wiele miesięcy firma była pozbawiona podstawowego narzędzia pracy.
Przez ten czas straciłem nie tylko możliwość normalnej pracy, ale również wiele godzin na pakowanie sprzętu, organizowanie kolejnych wysyłek, kontakt z serwisem i prowadzenie korespondencji. Tego czasu i nerwów nikt mi nie zwróci.
Każdy może wyciągnąć własne wnioski. Ja wiem jedno – jeśli klient, który wydaje kilkanaście tysięcy złotych na sprzęt klasy premium, przez pół roku walczy o skuteczne rozpatrzenie reklamacji, następnie przez ponad dwa miesiące pozostaje bez komputera i nadal czeka na zwrot swoich pieniędzy, to trudno mówić o standardzie obsługi, jakiego oczekiwałbym od profesjonalnego sprzedawcy.
Przed zakupem warto zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale również na to, jak sprzedawca zachowuje się wtedy, gdy pojawia się problem. Ja drugi raz nie podjąłbym takiego ryzyka.