Pracuje jako kurier:
Jesli myslicie o dorabianiu to niewiadomo czy ma ono sens.
1. Torba 120zł
2. Oplata aktywacyjna 50zl
3. Rozliczenie u partnera (cotyg - 120zl/miesieczne 60zl)
4. Paliwo
5. 8,5% podatku
6. Skladka zdrowotna 120zł
Co to oznacza w praktyce? Ze po "zarobieniu 370zl" i tak jestem na minusie. Takze? Minimum masz skladke zdrowotna, rozliczenie z partnerem, paliwo i podatek wiec dorabiajac lacznie 6h w weekend z dwa robisz zeby wyjsc (o nadziejo) na zero.
1. Ryzykujesz swoim autem, cos sie zepsuje to twoja strata twojego dobra materialnego - auta (jestes wiele godzin wiecej na drodze niz dojezdzajac tylko autem do np. biura)
Zepsuje Ci sie akumulator, ktos obetrze Ci auto? Odwolujesz blok (tracisz ocene=mniej zamowien, nie jezdzac nie zarabiasz, naprawiasz za swoje). Jezdzisz autem kfc/dostawczakiem/taksowka? Naprawy, wymiana czesci, zepsuty silnik ponosi wlasciciel/jest to przedmiot pracy. Przedmiotem pracy w dowozeniu jest twoj pojazd i nie, nie dostajesz jakichs przez to wiekszych zarobkow.
2. Z glovo nie ma zadnego supportu, czatu, maila. Infolini. Nic.
3. Stosuja pseudowyzwania w postaci marchewki na kiju. X zamowien w Y czasu
Super. 4 godziny trwa wyzwanie. 10 zamowien = 20zl 15 zamowien = 100zl. Super! Uwno z tego. Przez te 4h chcac miec chociaz te 20zl (10 zamowien) przez pierwsze 3h mialem 9 zamowien. I nagle... Ostatnia godzina nie dostalem ZADNEGO. Jak mialem co max 5-10 min zamowienie, nagle godzina 16 i cala godzina nic? Tak. Nic. Bo te pieniadze sa pseudo. To zadne wyzwanie. Bot przestaje ci przydzielac zamowienia. Nic nie zrobisz. Nie wplyniesz na osiagniecie tych progow.
4. Mcdonald zapakuje zle napoje razem z jedzeniem, ja traktuje torbe jak niemowle. Ciagle na plasko nie przekrzywiajac torby o stopien. I co? Zalane. Kto odpowiada? Kurier. A ty nawet torby nie otworzyles (ich) bo zaplastrowane. To skad mam wiedziec czy to dobrze zapakowane?
5. Złe adresy. Czy to glovo czy to google.
Jedziesz na adres. Na lewo od glownej ulicy. 100m. Podjezdzasz pod salon urody. Dzwonisz. No to nie tu. To tam gdzie indziej bloki nowe. Oglądasz sie. 1.2.3.4 nowe w roznych kierunkach. Na google znowu, pinezna, okrecanie palcami. No jak (usunięte przez administratora) pod salonem urody. Jedziesz na te bloki, szukasz, w dodatku tylko nad klatkami (a nie na wielu blokach) znajduja sie nazwy typu "majowa 10". Z tym ze ja szukam "kwiatowej" 8. Jezdzisz z zamawiajacym na infolini. 5-10-15 minut + powrot do auta zmarnowane. Co z tym? Nic. Zamowienie dostajesz dopiero jak je ukonczysz. Wiec to ty placisz swoim czasem bo nie masz godzinowki, nie?
Co do godzinowki druga kwestia. Godzina 13-14-15. Jade na wyznaczona strefe. GDYNIA. Godzina, dwie, trzy nic. Doslownie zadnego zamowienia. I teraz analogia do zmywaka. Czy dostaniesz filizanke, czy dwa talerze, czy 20 bo jest godzina szczytu czy znowu dwa talerze to jestes na ZMIANIE: 10 godzin. Za godzine masz zleceniowke 33h brutto x 10 godzin. Idac do pracy wiesz ile masz godzin, ile kasy i niezaleznie ile i czy talerze sa zarobisz. Tutaj czy latasz za blednym adresem, czy tankujesz paliwo, czy myjesz auto, czy wplacasz bankomatem gotowke ktora chce glowo, czy stoisz 3 godziny marznac w zaparowanym aucie na parkingu NIE ZARABIASZ NIC!!! Dlatego zmywak jest pewniejszy i stabilniejszy. Czlowiek patrzy na ta godzine. Poltora, dwie, dwie i pol, zadnych zamowien, trzy! I caly ten czas mimo iz siedzi "w pracy" jest bezplatny. Ale na sama strefe musialem jechac 10km i wracac do domu 10km. Wiec zmarnowalem 3h, 20km paliwa, zmarzlem i zarobilem nic.
Odradzam idzcie na kase, zmywak cokolwiek. Zarobicie i nie bedzie sie stresowac czy jak ja nie dolozycie do interesu obcych osob
EDIT1:
Bloki czasowe. Mam być na strefie (jeszcze najlepiej przed!) na godzine jej rozpoczecia. Godzina 17-18 blok. Wczesniej nie zaczne, tylko od 17. Ok.
Duże, milionowe firmy stać na IT, stać na programistów, mają DOBRY algorytm i mechanizm.
Co oznacza blok 17-18? To że pracuje DO 18. W zamowieniu ktore przychodzi (i powinienenm miec prawo odrzucic) powinna być informacja "przewidywany czas zakonczenia 18:20 - po bloku".
Nie. Nie ma takiej informacji, wierzac w wielomilionowy system IT wierze, ze praca wie, ze jestem do 18. Ależ prawie napewno wie. Ale to niewazne. Przyjalem zamowienie. Jazda po zamowienie, czekanie 15 min na miejscu, dowoz na adres (uwaga glowo po srodku zrobilo "zamowienie laczone" czyli dodalo mi drugi adres do tego zamowienia). W praktyce skończyłem GODZINĘ póżniej. Skonczylem o 19, nie 17-18. czyli DO 18 jestem dostepny. Google widzi adres A 10km adres B: czas jazdy 30 min i wie. Glovo tez wie, że tyle czasu po "zakonczeniu pracy" bede na to poswiecal, i tak mi to "daje". Umów lekarza na 18:40, po przeciez 40 min po pracy? Nie. Glovo godzine Ci wydluza i kasuje plany. (usunięte przez administratora)