Od początku zatrudnienia same problemy na każdym kroku. Począwszy od zmuszania pracownika do siedzenia do 22-23 (bo praca musi być skończona, a komunikowanie o zbyt małej ilości pracowników względem pracy przez ponad rok mojej pracy było bagatelizowane) i nie jest sytuacja z zamknięcia miesiąca. Nadgodziny w ciągu miesiąca, które wynoszą ok. 100godzin powinny przedstawić ogólną rzeczywistość firmy. Zmuszanie do odbioru nadgodzin w terminach, które nie pasują pracownikom tylko żeby ich nie wypłacać, by po ich odbiorze znowu siedzieć i nadrabiać wygenerowany przez to backlog. Notoryczna praca w soboty.
Kolejna kwestia to stosunek HR oraz TL do problemów przedstawianych przez pracowników. Nie wychodzą oni naprzeciw oczekiwaniom, np. mobbing i romanse (wpływające na atmosferę i jakoś pracy w firmie) są akceptowane przez przełożonych. Jak się rozwiązuje takie sytuacje? Awansuje się jedną z tych osób na TL. Nie będę opisywać kilku sytuacji, bo to nie jest istotne, lecz piszę o tym by osoba zainteresowana zatrudnieniem miała pogląd na ogólną sytuację w firmie.
Wynagrodzenie - mierne w mojej opini.
Umowa o pracę: okres próbny 3 miesiące, później oferują czas nieokreślony, ale.... jeśli ktoś zostanie wmieszany w konflikty innych współpracowników bądź wcześniej wspomniane romanse i towarzyszące przy tym problemy... to dostaniecie rykoszetem i umowy nie otrzymacie.
Nie polecę pracy w MOWI w BSC w księgowości.
Działy RTR, OTC i PTP mają bardzo ciężko, a ich praca nie jest doceniana (nawet w bonusie za rok poprzedni, który został zmniejszony).
Dodam tylko, że liczba wypowiedzeń w tych działach mówi sama za siebie.
Trzymam kciuki za wszystkich, którzy muszą tam pracować z różnych względów. Spotkamy się gdzieś w lepszym miejscu! :)