Witam, postaram się streścić i napisać konkretnie, ponieważ pierwszy raz jestem tak zażenowana miejscem pracy, że aż skłoniło mnie to do napisania negatywnej opinii. Co chwile pojawia się ogłoszenie, że potrzebują do hotelu pokojowej. Już samo to, że co chwile dają te ogłoszenie, świadczy jak tam jest "cudownie". Praca jest bardzo ciężka. Pracowałam w wielu hotelach z trzema, czterema, pięcioma gwiazdkami (również za granicą) i w żadnym nie było takich absurdów. Pokoje wyjazdowe nie różnią się niczym od serwisu. Pucowanie, doczyszczanie za marną kasę. Oczywiście oprócz pokoi ma się do roboty sprzątanie części wspólnych: korytarze, hol, winda, poręcze itd. itd. itd. itd. długo wymieniać. Dodatkowo ubikacje publiczną, saunę i tu uwaga - sprzątanie i kontrola co godzinę. Czyli jak robisz pokoje, nagle musisz sobie przerwać i iść czyścić, bo inaczej się dostanie ochrzan.(usunięte przez administratora) Na doczyszczanie pokoju wyjazdowego dostaniecie max. 40min, co jest niewykonalne, bo musicie przecież je doczyszczać, a nie tylko ogarnąć po gościu, a są różne pokoje pod kątem czystości jakie zostawiają goście, po za tym, po czwartym pokoju, plecy, ręce zaczynają bardzo boleć i tempo pracy znacznie się zmniejsza. Zmęczenie dodatkowo powoduje rozkojarzenie i zaczyna praca być mało efektywna. Jeśli chodzi o serwisy, to oczywiście z doczyszczaniem jak przy wyjazdowych, ale macie robić jeszcze szybciej, bo może przyjść gość. Jak gość nagle przyjdzie do swojego pokoju, macie przerwać sprzątanie, wyjść i dokończyć serwis jak gość wyjdzie... Panie sprawdzające oczywiście będą się chwalić, że da się tak szybko ten pokój wyczyścić, tylko ich nikt nie sprawdza, więc połowa rzeczy, które one karzą robić, same nie wykonują, bo by się nie zmieściły w tych 40min, czy jeszcze krócej na serwisach, ale zwykłe pokojowe, mają to wszystko robić i to bardzo szybko...O przerwie zapomnijcie. Wiele razy było tak, że szłam na przerwę dopiero o 15, a praca jest do 16, więc 8 - 15 bez picia i jedzenia. Niby oczywiście można iść na przerwę, ale.. lepiej żebyście jednak zrobiły te pokoje, bo "nie ma czasu", albo "no zrobisz sobie pokoje i pójdziesz na przerwę".(usunięte przez administratora).. przyjęcie towaru (kilku papierów toaletowych np.), czy prania, to też ciężka robota.(usunięte przez administratora)po takich ciężkich pracach, często idzie odpoczywać w personalnym, albo u Pana konserwatora, a później kłamie pokojowym, że ona nie była jeszcze na przerwie. Jej nienaganny makijaż, zero rumieńca i kropli potu na czole również świadczy, jak ciężko ta Pani pracuje, a pokojowe tymczasem nawet nie mają czasu napić się wody. Nie myślcie, że możecie sobie same ustalać jakie pokoje robić. Nie..przyjdzie do Was jedna z Pań sprawdzających i Wam będzie rozkazywać, gdzie macie iść najpierw i nie ma sprzeciwu. Czyli np. chcesz zrobić pokój wyjazdowy najpierw, bo Ci właśnie wyjechał, to nie ma mowy! Najpierw pobyty, bo właśnie gość zszedł na śniadanie. N(usunięte przez administratora)Ja się cieszę, że już tam nie pracuje, bo z takimi osobami się po prostu nie da pracować. Te dwie Panie wykorzystują do granic możliwości nowe osoby i osoby nowe to po prostu widzą. Dlatego mają taki problem ze znalezieniem pracowników. Czasami nawet dziewczyny, po jednym szkoleniu rezygnowały i już nie przychodziły. Jeśli szukają pracownika powinni wymienić kadrę kierowniczą i zająć się tymi dwoma Paniami z housekeepingu, bo inaczej nikt tam będzie chciał pracować. Napisałam to co przeżyłam, zaobserwowałam i to jest moja opinia. Jeśli chcecie tam pracować, proszę bardzo nie mówię nie. Sami wyróbcie sobie opinie jeśli moja jest dla Was mało wiarygodna. Pozdrawiam serdecznie.