Przebieg rekrutacji
1. Rekruter odezwał się na LI,
2. Rozmowa z dwoma inżynierami zza wschodu, cała po angielsku, z których jeden słabo mówił w tym języku i irytował się, gdy nie rozumiałem o co mu chodzi w pytaniu. Drugi mówił dobrze. Pytania byly specyficzne. Nastawione na znalezienie jednorożca, który w swoim życiu zawodowym miał dokładnie takie same doświadczenia jak oni. Pomimo dania mi czasu na pytania szybko uciąłem rozmowę jak główną odpowiedzią o projekt, technologie, zespół (na które inne firmy potrafią odpowiadać) było "this is not relevant to your recruitment process", "we cannot tell that", "why do you ask that?"
3. Cisza (2 tyg teraz) pomimo obiecania feedbacku w ciągu dnia, dwóch.
Pytania
Pytania głównie z gatunku "czy znasz na pamięć dokumentację" np. 'jakiego polecenia użyjesz do X', 'jakie zmiany wprowadzono do produktu Y z ostatnim releasem' czy 'jak dokładnie (głębokich szczegółów implementacji) działa Z'. Drugi główny zestaw pytań dotyczył zgadnięcia "co było problemem w naszej sytuacji po pobieżnym przedstawieniu problemu" oraz przypadków mocno brzegowych w specyficznych sytuacjach na które nie wpada się w każdy czwartek przy normalnej pracy na tym stanowisku - większość do wyguglania w 3 minuty jak się trafi na taki problem.
Pytań o doświadczenie było mało, pytań o architekturę, rozumienie pozycji na którą aplikuję itp nie było prawie wcale.
Rezultat:
Nie dostałem pracy