Firma jednoosobowa, z dwoma wydającymi sprzeczne decyzje osobami.
Właściciel nie ma pojęcia o zarządzaniu i próbował zarządać firmą nie przychodzac do formt, o czym nie ma pojęcia, wydaje decyzje które zmienia jego ojciec. A potem robią buble i obwiniają pracowników. Albo ustawisz maszyne, karze Ci zrobić coś innego, przestawi maszyne a potem wrzask że nie umiesz wiercic. W firmie jest mobing na porządku dziennym, wyzywanie pracowników, brak warunków BHP, jak chcesz posprzątać stanowisko z trotów to wydzierają się na Ciebie byś wziął się za robote bo dbanie o BHP nie przynosi zysków. Wyzywają Cię że wiecej nie chcą Cie widzieć, po czym na drugi dzień dzwoni jakby nkgdy nic i pyta gdzie jesteś. Właściciel nie ma pojęcia o tym że maszynę trzeba skalibrowac, jak mówisz mu o tym to wrzeszczy, a jak źle utnie to wydziera się że tobisz braki jakby to było z Twojej winy. Do tego nie chce dać żadnej umowy o prace, nie płąci składek, nie masz zasaiłku chorobowego. Jedynie wypłąty są, ale do rączki, żeby było poza skarbówką. Na tym oszczędza bo pracownikowi nie da nic wiecej. Lepije dojechać do Jasionki nić tutaj sie męczyc.