W życiu nie miałem do czynienia z firmą równie złą i bezczelną co Operato. Oferta wynajmu w tej firmie to scam, i mam na myśli dosłowne znaczenie tego słowa. Jeżeli planujecie wynajmować pokój przez Operato, zanieście najpierw umowę do prawnika, i zobaczcie co powie. Po pierwsze milion kruczków, które pozwalają firmie stale Cię okradać. Po pierwsze nie możesz wypowiedzieć umowy przez cały okres jej trwania, chyba że chcesz płacić nieziemsko wysokie kary (albo znajdziesz zamiennika na swoje miejsce). Więc jeśli już dasz się nabrać to nie ma z tego ucieczki przynajmniej do końca umowy. Ceny wynajmu są absurdalnie wysokie przez pryzmat tego w jakim stanie są mieszkania. To czysta pato-deweloperka, gdzie mieszkanie jest po prostu niebezpieczne. W jednym z pokoi w mieszkaniu które wynajmowałem zawalił się cały balkon. Tynk odpada ze ścian, sprzęty są brudne lub uszkodzone, wszystko było malowane kilka razy zamiast czyszczenia. Później firma zwala winę na wynajmującego i zabiera Ci całą kaucję, ale do tego przejdziemy. Mieszkanie w stanie opłakanym od samego początku, a technicy Operato nigdy się nie spieszą i nie potrafią wykonywać swojej pracy więc muszą przychodzić po kilka razy. W dużo mniejszej cenie można znaleźć normalne, fajne mieszkanie. A jeśli jesteś obcokrajowcem to już w ogóle, bo ta firma propaguje czysty rasizm. Zasypią Cię opłatami że się nie pozbierasz. Ok, kolejne kruczki: Brak prywatności. Umowa pozwala przedstawicielom Operato wchodzić do Twojego pokoju kiedy chcą, nawet kiedy nie ma Ciebie w domu. Tak, o każdej porze dnia i nocy ktoś z Operato może po prostu tam wejść i np. prezentować pokój kolejnej grupie zainteresowanych. Nie możesz nic z tym zrobić. Wchodzili do pokojów kiedy mieszkańcy spali albo byli nieobecni. Ale co jest najgorsze to to, że firma ciągle i nachalnie próbuje Cię oszukać. Dosłownie, kłamią na każdym kroku żeby wydoić z Ciebie każdą złotówkę. Jakieś trzy razy miałem sytuację kiedy "przypadkiem" naliczyła im się faktura o kilkaset złotych za duża, bo "zgubili moje zdjęcie umowy o pracę". Tak, ZGUBILI ZDJĘCIE KTÓRE WYSŁAŁEM NA MAILA. Biedny pracownik Operato rozlał kawę na klawiaturę i usunął zdjęcie mojej umowy z folderu. I tak trzy razy. Nie masz żadnej sensownej komunikacji z biura, po prostu naliczają fakturę za dużą i liczą że się nie zorientujesz. Kiedy umowa z moim pracodawcą dobiegła końca i miałem kolejną, też o nią nie poprosili tylko od razu naliczyli kilkaset złotych więcej bo "nie zdążyłem wysłać". Oprócz tego Operato wymaga zakupienia ubezpieczenia we własnym zakresie od firmy zewnętrznej, i całość jest tak sprytnie pomyślana, żebyś musiał wykupić kolejne na jedne miesiąc przed końcem wynajmu (a to ubezpieczenie trwa rok). Jeśli stwierdzisz że bez sensu i nie warto bo został tylko miesiąc, zgadza się - kilkaset złotych więcej, bo umowa tak mówi. Oszukują też na kaucji. Sama kwota jest w cholerę wysoka, ale nie licz na to że ją odzyskasz. W OGÓLE. Tak jest, za zwykłe zużycie mieszkania przez rok wynajmu, Operato zachowało sobie grube tysiące od wielu lokatorów. Tynk odpadał ze ścian od początku mieszkania tam, ale za odmalowanie trzeba było zapłacić kilkaset złotych (jakiejś podejrzanej firmie z którą mają współpracę). Gdybym wiedział to sam bym to odmalował zwykłą farbą za 30 zeta. Krzesło które miałem w pokoju od początku wyglądało jak z ruin miasta po bombardowaniu, ale nagle to moja wina że tak wygląda. Itd. Wszystkie "szkody" jakie zostawiliśmy w mieszkaniu mieszczą się w zwykłym zużyciu mieszkania, nic nie było zepsute ani wybrakowane, a jednak firma zdołała tak wykombinować, żeby zabrać nam wszystko co do złotówki z naszych kaucji. Koszty "napraw" są nieproporcjonalnie duże, i uważam że ktoś powinien pójść z tym do sądu. Tylko że może być ciężko, bo firmy wykonujące te "naprawy" są zaprzyjaźnione i wszystko zgadza się na papierze. Mieszkanie w Operato to ciągły festiwal kłócenia się z firmą i przyłapywanie ich na kolejnych bezczelnych próbach wyłudzenia. Złapani za rękę mówią że "zgubili, był błąd, trzeba dosłać jeszcze raz" itd. Musisz znać swoje prawa. Stanowczo odradzam komukolwiek podpisywanie umowy z Operato, a jak ktoś ma siłę to jest to idealny materiał do jakiejś "Uwagi" w odcinku poświęconym scamom i pato-deweloperce. TRAGEDIA.