Księgarnia Supersalon i kawiarnia Miss Mellow w Warszawie to ci sami właściciele. Omijać póki co szerokim łukiem.Gdzies przeinwestowali, albo przejedli zyski. Mają problemy finansowe, brak umów, jeśli juz to preferują studentów i wtedy maxi chamska umowa-zlecenie tzw. golas, bez składek a więc i bez uprawnień, nie studenci nie maja często umów w ogóle, nie płacą w terminie, wynagrodzenie często w jakiś ratach po wielu upominaniach się, albo dłuuugo żadnych pieniędzy pomimo upominań. Tłumaczenie, że mają przejściowe trudności, bo urządzenia do kawiarni w leasingu, bo ważniejsze płatności dostawcom. Zarabiają na te zobowiązania kosztem pracowników. Ładnie to wygląda z ulicy, pracy tam absolutnie nie polecam. Może się zmieni cos na lepsze kiedy spłacą te swoje leasigi i jesli jeszcze wtedy będą istniec. Ciasta dobre, ale napędzać taki wyzyskujący biznes jest nieetyczne, nie będę tam nawet już zaglądać. Wstawianie do sieci ładnych zdjęć potraf, które przygotowały osoby ciężko pracujące, którym sie płaci, a wymaga coraz więcej to zwyczajne świństwo.