Atmosfera w pracy pozostawia bardzo wiele do życzenia. Pracownik jest regularnie poddawany presji, krytyce i nieustannym wymaganiom. Zamiast normalnej komunikacji zdarzają się codzienne reprymendy i wyżywanie się na pracownikach ze strony osób zarządzających.
Zakres obowiązków często wygląda tak, jakby jedna osoba miała wykonywać pracę kilku osób jednocześnie. Wymagań i oczekiwań jest bardzo dużo, natomiast wsparcia i szacunku do pracownika zdecydowanie brakuje.
Najgorsze jest poczucie ciągłego napięcia i oczekiwanie kolejnej reprymendy, niezależnie od tego, ile pracy zostało wykonane. Zarządzanie przez presję, strach i ciągłą krytykę nie powinno być standardem w żadnej firmie.
Jeżeli ktoś szuka miejsca, w którym można normalnie pracować, mieć jasno określone obowiązki i być traktowanym z szacunkiem, zdecydowanie warto dobrze przemyśleć tę ofertę.
Najbardziej niepokojące jest to, że takie traktowanie odbija się również na zdrowiu psychicznym pracowników. Ciągły stres, presja, codzienna krytyka i poczucie, że niezależnie od wykonanej pracy zawsze będzie kolejny zarzut, prowadzą do psychicznego wyczerpania. Praca zamiast kończyć się wraz z wyjściem z firmy, zostaje w głowie również po godzinach — pojawia się napięcie, frustracja, problemy ze spokojnym odpoczynkiem i ciągłe oczekiwanie na kolejną reprymendę.
W mojej ocenie takie środowisko pracy może poważnie odbijać się na zdrowiu psychicznym pracownika. Człowiek przychodzi do pracy zarabiać i wykonywać swoje obowiązki, a nie codziennie funkcjonować w stresie i strachu przed kolejnym atakiem ze strony przełożonych.