Niestety dałem się namówić na zakup obligacji, pieniędzy nie odzyskałem, za to dostałem wiele obietnic: wszystko będzie spłacone już, w przyszłym tygodniu, a nawet, że już wpłacone, tylko pewnie bank wolno działa. Krótko - p. Krzysztof K. to wierutny kłamca (to nie tylko moja opinia) - przynajmniej w stosunku do obligatariuszy.