Kilka dni05.06.2025 21:19
Były pracownik
Byłam pracownikiem Maka na Łozienicy tylko kilka dni, bo w dość szybkim tempie znalazłam pracę której szukałam docelowo. Mc miałbyć taką "poczekalnia". Od razu mi się nie spodobało, w dniu podpisywania umowy odbyło się szkolenie, dali poczytać na tabletach jakieś tam swoje wymagania, następnego dnia zanim zaczęłom pracę to również dali do poczytania jakieś "szkolenie" na kompie I od razu na kasę.. no cóż, bardzo słaby zespół żeby próbować się przebić i złapać jakiś vibe. Jakieś gadki szmatki. Ale raczej nie było szansy, a jestem osobą empatyczna i komunikatywna. Więc bardzo mi to uwłaczało. W dzień kiedy złożyłam wypowiedzenie w trybie natychmiastowym, pani Sylwią pokazała swoją prawdziwa twarz. Była bardzo niezadowolna, że nie chce popracować do końca miesiąca, może dlatego że nie dostanie z tego powodu jakiś benefitow od firmy.. Ale do sedna, była oschła, opryskliwa i na koniec dodała, że lepiej dla mnie jak nigdy więcej nie stanę jej na drodze. Co mnie zszokowało, bo jeśli tak się traktuje ludzi, to chyba lepiej dla mnie ze przepracowałam tam kilka dni i uciekłam. Nie długo minie mi rok w pracy dla której rzuciłom stanowisko w Mc .... co ciekawe, dziś jak jeżdżę jako gość restauracji osoby, które tam pracowały jak ja się zwalniałem rzucają brzydkie spojrzenia i odbiegają od profesjonalizmu, Ci którzy mnie pamiętać mogą. Cóż nigdy nikomu nie będę polecać tego miejsca, jeśli chodzi o pracę.