zgłosiłam się na komisariat w związku z kradzieżą torebki, w której znajdował się dowód rejestracyjny zawierający mój numer PESEL. Byłam w stanie silnego stresu i szukałam informacji, jak zabezpieczyć swoje dane osobowe. Pierwszy funkcjonariusz, z którym miałam kontakt, zachował się w sposób lekceważący i nieadekwatny do sytuacji. Zostałam potraktowana tak, jakbym przyszła z błahą sprawą, a sposób wypowiedzi sugerował, że moje obawy są nieuzasadnione. Taki ton i forma komunikacji były dla mnie upokarzające i wywołały poczucie zawstydzenia, mimo że znajdowałam się w realnie trudnej i stresującej sytuacji. Dopiero po przekazaniu mnie do innego funkcjonariusza otrzymałam spokojne, rzeczowe wyjaśnienie. Drugi policjant sprawdził, jakie dane faktycznie znajdują się w dowodzie rejestracyjnym, oraz udzielił mi informacji, których potrzebowałam od samego początku. To jasno pokazuje, że moja wizyta na komisariacie była uzasadniona, a problemem nie była sprawa, z którą przyszłam, lecz sposób potraktowania mnie przez pierwszego funkcjonariusza. Uważam, że osoby zgłaszające się na policję po kradzieży dokumentów powinny być traktowane z szacunkiem i empatią, a nie w sposób, który pogłębia stres i poczucie wstydu. Oczekuję, że ta sytuacja zostanie potraktowana poważnie i że zostaną wyciągnięte wnioski, aby podobne zachowania nie miały miejsca wobec innych osób.