Zacznijmy od tego, że ten salon to jeden wielki bałagan. Wchodząc rzuca się nam w oczy sterta kartonów pod przymierzalnią. W pierwszym dniu miałam nie przyjemność poznać kierowniczkę regionalną, która myśli że jest chyba jakimś prezesem z zachowania i ma bardzo wysokie mniemanie o sobie.
W pierwszym dniu mojej pracy na 6 h zostało przeprowadzonych 5 rozmów rekrutacyjnych co świadczy na samym starcie o dużej migracji pracowników.
Szkolenie zostało przeprowadzone tak, że po tylu godzinach w zeszycie miałam zapisana jedną kartkę, żebym nie stała i się nie nudziła, bo o wejściu na zaplecze nie było mowy, ponieważ pani regionalna cały czas praktycznie zajmowała zaplecze - śniadanie jadłam w locie między rozmowami rekrutacyjnymi, to kazały mi panie ze sklepu odwieszać bieliznę, a gdy spytałam gdzie się znajduje, bo nie potrafię jej zlokalizować to z oburzeniem nową kierownik odpowiedziała mi że powinnam się przejść po sklepie i sprawdzić gdzie co leży i wyszła w przerwę - owszem, ale to panie powinny poświęcić mi czas i wskazać gdzie co leży, szczególnie jeśli jest to tak mały sklep i np figi leżą na wieszaku za stringami- to kto by wiedział.
Na sali sprzedaży nie można nawet spojrzeć na telefonie na godzinę, ponieważ pani regionalnej bardzo to nie odpowiada i zamiast powiedzieć jakie panują zasady chyba chciała zwrócić uwagę na siebie, ponieważ coś wyszeptała do kierownika, a że kierownik nie widział to zapytał na głos „ jaki telefon „ więc już pani regionalne zrobiło się głupio i z uśmieszkiem powiedziała że zegarek mamy na kasie, a na sali nie używamy telefonu- gdyby ktokolwiek poświęcił mi czas a nie traktował tego dnia jak dodatkową pomoc i określi zasady salonu ta sytuacja była by zbędna. Po rozmowie z innym pracownikiem, który był o 2 tygodnie dłużej, uprzedził mnie że zasady tego salonu są bardzo dziwne i że nowe dziewczyną są do dodatkowej pomocy dla stałych dziewczyn ale napewno nie jako normalni pracownicy- oraz o tym że również odchodzi z tej firmy, bo przez to jak jest w salonie się tu nie widzi. Dodatkowo gdyby nie pomoc pracownika który byl nie wiele dłużej ode mnie chyba do dnia dzisiejszego szukałabym gdzie odwiesić te rzeczy. Także odradzam nie wiem jak inne salony w Katowicach ale ten zapowiadał się super, ale rzeczywistość w tym salonie nie jest już tak obiecująca jak warunki na rozmowie.