W ogłoszeniu wymagali znajomości czarów z drugiego kręgu magii ognia, więc spodziewałem się jakiejś ciekawej pracy. Jak przyszło co do czego, siedziałem 8 godzin w laboratorium i robiłem zwykłe eliksiry leczenia. Żadnego wyzwania ani możliwości wykorzystania kuli ognia. Jedyne co to mogłem odpalać palniki palcami. Zdecydowanie mogli by popracować nad procesem rekrutacji, ale mają dobre benefity.