TENCOZAWSZEWYGRYWA18.01.2026 09:10
Były pracownik
Nie polecam pracy u Pana Wojciecha. Zarobki wyglądają następująco (w rozmowie z nim to złote góry, udziały w spółce itp) instalator 28-33 zł
Premia zależna od humoru zazwyczaj to jest 50%za godziny nadliczbowe nie zawsze wypłacane. Umowa dla nowego pracownika po pół roku. Z ciuchami ciężko.
Niestety dałem się namówić na powrót do firmy, miało być partnerstwo a był wyzysk.
Pan Wojtek prosił o powrót bo twierdził ,że ta jego głupia banda nie potrafi zaciskać stali przy instalacji grzejnikowej. Firma wzięła 16 mieszkań z wymianą na centralne ogrzewanie gazowe i bał się, że nie wyrobią.Wziąłem się za robotę i w miesiąc czasu JA OSOBIŚCIE brałem udział w 10 instalacjach (kocioł, komi, gaz, grzejniki.) co za to dostałem ? Gołą wypłata 7k za 197h😅 pomijam fakt, że rzucał mną od mieszkania do mieszkania. Zero organizacji (taki pseudonim powinien mieć pan Wojtek) gdy zacząłem się buntować, że z partnerstwa nici to zmienił front ( widzial, że firma wyrobi się.) gdy zorientowałem się, że to golas zwolniłem z pracą do tempa reszty pracowników to nagle zaczął psioczyć, po firmie, że mam problemy i że pewnie chodzę pod wpływem. Nigdy nikt mnie żadnym alkomatem nie przyłapał. Połączyłem fakty… że on poprostu manipuluje i kłamie. Skłócił się z osobą, która faktycznie przyczyniła się do rozwoju firmy i trzymała zespół w ryzach - powodem były kwestie finansowe oraz brak chęci do uczciwego podziału zysków( pieniądze zaważyły na stracie największego fachowca) Pozdrawiam cię Robert, przepraszam, że poprzednio dawałem
Się nakręcać przeciwko tobie.
Byłem młodszy i naiwny a teraz widzę, że również wobec Ciebie stosowano podobne manipulacje.
Nawet własną rodzinę kantował i między obcymi ludźmi pierdoły opowiadał
Tak jak o Kubusiu, który ponoć na spotkaniu rodzinnym opowiadał o zakupie działki a między nami śmiał, że jedną działkę jaką może zakupić to działkę narkotyków( standardowe jego fałszywe oskarżenia)
I wiele innych o nadziejach twojej rodziny pokładanych w Tobie Kuba… zapytaj go to może opowie albo zapytaj poprostu ludzi którym to gadał.
Dodam jeszcze, że gdy pracowałem do 20-21 to dzwonił jak na sranie co tam jak tam. Gdy się zwolniłem to się doprosić o pieniądze nie mogłem. Nagle mu telefon po godzinie 16 przeszkadzał.
Gdy już nie ma
Jak się bronić zawsze zwala winę na żonę i dzieci że musi się nimi opiekować i czas spędzać. Podsumowując strata czasu, zdrowia, ale kolejna lekcja o ludziach.
Czekam na odpowiedź panie Wojciechu i na zaległą premię .
Proszę skierować tekst do kierownika (jedyny inteligentny gość ) w celu przetłumaczenia na pański rozum. Pozdrawiam Robert N.