A.S20.04.2025 08:58
Inne
Kolejna kwestia, "dwa do usunięcia, trzeci może poczekać" tyle zapamiętał Pan z ponad 30 minutowej konsultacji i mojego niskiego zaangażowania w ratowanie Pana zębów?Takich wniosków nie wysnułam , patrząc w szklaną kulę, a przeprowadzając badanie na fotelu oraz analizując rtg. Jak już wspominałam, w leczeniu istnieje określona kolejność- pierwsza podstawową rzeczą jest usunięcie ognisk zapalnych z jamy ustnej , czego sytuacja w mojej ocenie wymagała . Trzeci ząb, który "może poczekać" , a będący nadłamany był na tamten moment Pana najmniejszym problemem, dlatego został zakwalifikowany do leczenia po uprzednim pozbyciu się ognisk zapalnych oraz wykonaniu higienizacji, żeby można było pracować w czystym polu zabiegowym . Kolejna sprawa- koszt konsultacji - kwota 70 zł, notabene najniższa w okolicy. Czy gdziekolwiek indziej u specjalisty, wyłączając leczenie na NFZ wchodzi Pan do gabientu i nie płaci? Bo "nic nie zostało zrobione"? Nie. Nie rozumiem zatem oburzenia, że wizyta kosztowała Pana 70 zł. Wchodzi w nią wiedza lekarza, która zdobywał przez 5 lat , a później na stażu podyplomowym, roboczogodzina fotela , praca asysty oraz koszt zestawu diagnostycznego. Jeszcze jeden szczegół- nie świadczyłam żadnych usług w Pana kierunku pod szyldem Prywatna Praktyka Aleksandra Sporek. Należy Pan do grupy pacjentów, którym żadne rozwiązanie, które nie jest po ich myśli - nie odpowiada. W Pana przypadku było to życzenie pozostawienia zęba w stanie , który nie rokuje w ustach. Niestety, niezgodne z moimi przekonaniami, sztuką lekarską i nauką, którą odebrałam na uczelni.