NIE POLECAM! Zero szacunku ze strony pracodawcy. Jako młoda i niedoświadczona dziewczyna oczekiwałam konkretnych informacji na temat swojej pracy, jestem osobą, która krytykę przyjmuje otwarcie na klatę.
Zawsze staram się poprawić, ale wiadomo... musi to iść w obie strony. Szefowa nie zaproponowała rozmowy na zapleczu w celu podsumowania obowiązków zrobionych dobrze lub źle, nie wiem skąd wzięły się pomysły w wysyłaniu SMS-ów w celach krytyki, skoro pare minut wcześniej byłyśmy dosłownie w zasięgu wzroku. W ciągu dnia bywały telefony z zastrzeżeniami do mojej pracy, czułam się obserwowana na każdym kroku co powodowało dyskomfort i ewidentny brak zaufania ze strony Laury (kamera na sklepie). Umowa, którą podpisałam nie pokrywała się z regulaminem panującym na sklepie. Po przepracowaniu dwóch tygodni, na drugi dzień po zakończonej pracy otrzymałam SMS informujący o zakończonej współpracy i w celu otrzymania wynagrodzenia mam zgłosić się po odbiór wypłaty w określonym terminie i godzinie, czy tak powinien zachować się pracodawca? Mam wrażenie, że pracownicy, którzy się non stop zmieniają w tym miejscu powinni dać dużo do myślenia innym, którzy chcą zacząć współpracę z Laurą Antolak. Praca w systemie 6 lub 12 godzin, głównie polega na sprzątaniu bo ZAWSZE znajdzie się coś niedoczyszczonego, do czego można się doczepić. Rachunek, który otrzymałam po skończonej „współpracy” z tym sklepem okazał się być błędny oczywiście na korzyść szefowej. Jako ciekawostkę mogę napisać, iż oprócz kasy fiskalnej, na którą nabijaliśmy tylko jeden rachunek w ciągu dnia (informacje w trakcie szkolenia) to pozostałe paragony były nabijane na komputerze w aplikacji dla restauracji/bistro w wersji DEMO. Daty zakupu produktu pisaliśmy ręcznie. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś podobnym. Pozdrawiam wszystkich byłych pracowników :)