W połowie sierpnia kupiłem koparkę dla wnuka. Dwukrotnie była w naprawie, oczywiście bez efektu.
Wymieniono kierownicę ale nadaje się chyba do ruskiego czołgu.
wytłumaczcie trzylatkowi, że od sierpnia miał zabawkę tylko kilka dni jeszcze uszkodzoną.
Beznadzieja.