Nie warto. W tej firmie nie istnieje coś takiego jak godziny nadliczbowe, a raczej wypłata za ich wypracowanie. Praca za minimalną krajową (z łaską dostaje się coś więcej), premie to jedna wielka kpina. Ciągłe gadanie o lepszych zarobkach, których nie widać. Wymagania w pracy nie adekwatne do zarabianych pieniędzy. Duża odpowiedzialność za powierzone mienie i kasy. Atmosfera w pracy przyjemna, sami ludzie pracujący też ale góra (p. Prezes oraz jej pomocnicy) pozostawiają sporo do życzenia. Jeśli ktoś jest czyimś przełożonym/opiekunem/dyrektorem w danej firmie powinien umieć wysłuchać próśb i opinii innych pracowników i umieć czasami stanąć w ich obronie - przecież p. Prezes też czasami może nie mieć racji.
Moje sugestie dla Marboss Małgorzata Fiedur:
Niech p. (usunięte przez administratora)zmieni podejście do pracowników :) ludzie nie są niezastąpieni ale czasami warto kogoś docenić i dać mu podwyżkę (rozsądną dla obu stron, a nie ochłapy w stylu 100/200zł po kilku latach bez żadnej podwyżki) niż szkolić nowego przez długi czas.
Lubię atmosferę w Marboss Małgorzata Fiedur za:
Atmosfera między pracownikami jest ok. Wszyscy się dogadują między sobą, z dyrektorami i z p. (usunięte przez administratora)da się porozmawiać ale nie o pieniądzach. Pracownicy solidarni :)