Sprzedawca wie kim jestem. 23.01.2026 16:14
Inne
Kupiłem samochód w komisie Tysiak. Przy zakupie podpisałem dokument, z którego wynikało, że pojazd „kwalifikuje się do naprawy”, jednak sprzedawca jednocześnie zapewniał mnie, że auto jest w bardzo dobrym stanie technicznym i że sam bez wahania by je kupił. Zostałem poinformowany, że dokument ten stanowi jedynie zabezpieczenie sprzedawcy.
Po przejechaniu około 800 km okazało się, że samochód ma poważną wadę — silnik zużywa około 8 litrów oleju, co jednoznacznie świadczy o istotnej usterce istniejącej już w chwili zakupu.
Zgodnie z art. 556 §1 Kodeksu cywilnego, sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy. Nadmierne zużycie oleju jest wadą fizyczną w rozumieniu art. 556¹ §1 pkt 1 k.c., ponieważ pojazd nie ma właściwości, które powinien mieć ze względu na cel umowy oraz zapewnienia sprzedawcy.
Co więcej, zgodnie z art. 557 §1 k.c., sprzedawca nie jest zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli wada nie była mi znana w chwili zakupu, a zapewnienia sprzedawcy sugerowały bardzo dobry stan techniczny pojazdu. Sam fakt podpisania dokumentu nie wyłącza odpowiedzialności sprzedawcy, zwłaszcza gdy kupujący był zapewniany o dobrym stanie auta (art. 558 §1 k.c.).
Mam poczucie, że zostałem wprowadzony w błąd co do rzeczywistego stanu technicznego pojazdu. Na podstawie mojego doświadczenia nie polecam tego komisu osobom, które oczekują rzetelnej informacji i uczciwego podejścia przy zakupie samochodu.