Praca w tej lodziarni to jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu zawodowym.
Właścicielka absolutnie nie liczy się z prywatnym życiem swoich pracowników. Grafik na poniedziałek często dostawaliśmy dopiero w niedzielę wieczorem – zero szacunku do czasu innych ludzi. Organizacja pracy praktycznie nie istnieje, wszystko robione na ostatnią chwilę, a jeśli coś nie działa – to wina pracownika.
Lody do lokalu dostarczają jej rodzice, co samo w sobie nie byłoby problemem, gdyby nie fakt, że wielokrotnie widziano, jak jedzą lody palcami prosto z kuwety, z której później sprzedaje się je klientom. To jest po prostu obrzydliwe i kompletnie niehigieniczne.
Widać ogromny brak szacunku do pracowników. Latem kazano nam stać godzinami na wózku w ogromnym upale z osami latającymi wokół. Dla wielu z nas było to wyczerpujące zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Najgorsze jednak było faworyzowanie wybranych osób – kilka „ulubienic” nigdy nie pracowało na wózku, mimo że reszta musiała znosić wszystkie najgorsze warunki. To prowadziło do ogromnego poczucia niesprawiedliwości i pogorszenia atmosfery w zespole. Często też dochodziło do sytuacji, w których właścicielka obgadywała i oczerniała nowych pracowników w rozmowach ze swoimi faworytkami. Potrafiła zatrudnić nowe osoby, a potem… nie dawać im żadnych zmian. Do dziś nie wiadomo, po co w ogóle ich zatrudniała – może tylko po to, żeby „mieć w zanadrzu”, ale dla tych ludzi to była strata czasu i nerwów.
Dodatkowo – wielu pracowników w ogóle nie dostawało umowy. Przez długi czas nie było jasne, czy pracujemy legalnie czy nie. Żadnej przejrzystości, żadnych wyjaśnień. Dla młodych ludzi to bardzo stresujące i nie fair.
Zdecydowanie nie polecam pracy w tym miejscu. Brak szacunku, higieny i organizacji – wszystko kosztem młodych ludzi, którzy chcieli tylko uczciwie dorobić.