Pracowałem dla Przemysława ponad dwa lata, i nie mogę powiedzieć złego słowa. Potrafił ustawić grafik tak, że mucha nie siadała. Ogólnie czułem się jakbym miał trzeciego tatę. Ekipa, standard! czerwone mordy w sobotę o godzinie 7:00. Wszyscy roześmiani, z szampańskim nastrojem od samego ranka. Najgorszym problemem byli klienci którzy nie potrafili rozróżniać paliw premium. Co do dodatkowych benefitów to na terenie obiektu można było znaleźć czajnik i mikrofalówkę. Zdarzało się, że produkty po terminie można było zabrać i zjeść. Ogólnie praca spoko jak masz dobrą gadkę i otwartą głowę na niesamowite doznania w Nadarzynie/Wolicy. Serdecznie polecam każdej zagubionej osobie na karuzeli rynku pracy. Pozdrawiam Cię Przemku.