Helen14.10.2020 19:26
Kandydat
UWAGA: jest to poprawiony tekst wcześniejszej opinii, NicK - Jakubow, opartej na prawdziwych faktach i dokumentach chronionych prawem.
Pan Krzysztof Owodziń to jest facet niereformowalny, o wysokiej megalomanii.
"Moją" wspólnotę pokaźnie zadłużył i wpędził w FINANSOWE kłopoty, a obecnie porzucił przekazany mu wg art.18.2a uwl zarząd funkcjonalny, przekazując te obowiązki (poza prawem) korporacji... z przewagą obcego kapitału - Spółce z o.o. Tumieszkamy z Warszawy, która w ogóle obchodzi ustawę i nie respektuje praw właścicieli lokali, która ogranicza się do opłacenia rachunków, jeżeli czerpie środki z wpłacanych zaliczek na koszty zarządu w celu opłacania rachunków WMN, a w braku kosztów zarządu z zaliczek czerpie środki z funduszu remontowego naszej WMN, a swe administrowanie sprowadza do wypłacania sobie wynagrodzenia za „wykonywanie” tych czynności zwykłego zarządu zawsze z konta bankowego usługodawcy.
Jak wygłodniała smoczy-ca ssie tylko mamonę, i wszystko ma w (usunięte przez administratora) bez żadnego respektu do prawa i nas uprawnionych właścicieli lokali w nieruchomości. Kontynuuje politykę p. Owodziń K.
Pan Owodziń K. obraził się na sądy, bo od 2006 r. poprzegrywał wszystkie procesy jako pełnomocnik naszej wspólnoty.
I, niedobór środków, jakiego nie zdołał dla WMN wyrwać od pozwanych i rzekomo winnych wykazanego długu (niedoboru w kasie) obciąża w zasadzie jego osobę. Ale, póki co uciekł- porzucił wykonywanie swych obowiązków Zarządcy i naprawienia szkody WMN.
Od strony zasad prawa i faktów tak to właśnie wygląda, a w obiegu prawnym funkcjonuje niechronione prawem zarządzanie/administrowanie naszą wspólną nieruchomością.
I.J.