Dobre czasy w tej firmie dawno się skończyły.Auta wysłużone co chwilę awaria w trasie, dyspozytorzy bujający w obłokach co jeden to lepszy artysta.Po odejściu P.Spedytorki,która umiała ogarnąć ten bajzel, wszystko runeło w gruzach.P.Iwona traktowała wszystkich jedną miarą (również kolegów z ławki z klasy Szefa.)Teraz wszystko stoi na głowie a wyżej wymienieni koledzy więcej stoją niż jeżdżą.Jeżeli chodzi o płacę to też jest patologia.Podstawa, teoretycznie najniższa na konto a reszta na firmową kartę, gdzie trzeba sobie wybrać w bankomacie,czyli można powiedzieć że pod stołem.Pomimo tego że robi się przeżuty diety się nie należą,w zasadzie tutaj nic się nie należy..., Przeważnie start w Poniedziałek o 4 powrót w Piątek o 22 albo Sobota rano,no chyba że jest się kolegą z ławki to powrót w Piątek rano,i pauzy w tygodniu w domu-ale to tylko dla elity.Zarobki-380 zł dniówka-śmiech na sali,Sobota 300...,często zjazd nocny z Piątku na Sobotę 8 godzin jazdy za 300 zł.Nie ma żadnych dodatków za nadgodziny,czas nocny,młotki,załadunki,rozładunki,brak L-ki na Austrię,i wiele by tu pisać.Ogólnie nie polecam,chyba że ktoś jest desperatem.Mógłbym napisać więcej ale nie będę świnią.W chwili obecnej to jedna z najgorszych firm pod względem płacy.