Niemiło Zaskoczona T.Drożdżem 11.02.2020 19:51
Inne
Chętnie podzielę się(zarówno dla przyszłych pracowników jak i niedoszłych pacjentów) swoją opinia i spostrzeżeniami na temat jeDNO osobowej „FIRMY” OPTIMOTIV – OPTYMALNA MOTYWACJA, pod którą się kryje niejaki Tomasz Drożdż. Trafiłam do niego przypadkowo zachęcona mnóstwem certyfikatów, dyplomów, laurek i innych „papierków”, którymi jest dosłownie „wytapetowana” jego strona www. http://optimotiv.pl/o-mnie/#certyfikaty Błędnie sadziłam wówczas, ze papiery te mogą istotnie odzwierciedlać jakieś wybitne właściwości czy zdolności ich Posiadacza. Myliłam się. Ale po kolei:
Poszłam po konkretne porady i wskazówki odnośnie życia zawodowego. Czytając na jego stronie, ze Tomasz Drożdż jest dosłownie „Alfa i Omegą” czyli równocześnie jest ON JAK SAM PODAJE:
1.Psychologiem 2. Coachem 3.Psychoterapeutą 4.Mentorem 5.Tutorem 6.Szkoleniowcem 7. Nauczycielem 8.Wykładowcą 9.Badczem Naukowym uff…Mało tego, jest ON także: 10.. Psychologiem Biznesu 11. Mediatorem 12.Negocjatorem 13. Doradca Biznesowym 14.Mówcą Motywacyjnym, który „zapodaje” w końcu Optymalną Motywacje:) Przyznam, że nigdy wcześniej nie spotkałam się w życiu z takim chodzącym Geniuszem.
Pytając potem w środowisku psychologów, jego koledzy i koleżanki po fachu tez zgodnie potwierdzali, ze nie spotkali się do tej pory ze zjawiskiem aż takiego przynajmniej „Papierowego” Geniuszu. No cóż postanowiłam to sprawdzić na własnej „skórze” i co gorsze! za własne pieniądze, czego do dziś żałuję. Ponieważ zamiast rzeczonej na stronie www ALFY I OMEGI objawił mi się mocno (usunięte przez administratora) POMYŚLAŁAM WTEDY: CZY TO JAKIŚ ŻART? CZY NAPRAWDĘ TAK WYGLĄDA OPTYMALNY MOTYWATOR Z „TYSIĄCEM PAPIEROWYCH UZDOLNIEŃ”…? Hmm
Po długim dialogu z nim upewniłam się ze PSYCHOLog Tomasz Drożdż to skoncentrowany na sobie i swojej Wyższości (usunięte przez administratora)Rozmowa z nim się w ogóle „nie kleiła”, miałam wrażenie, że ten człowiek w ogóle nie rozumie problemów, z jakimi do niego przychodzę i jest jakiś odrealniony... Z każdą minutą upewniałam się ze nie chce pracować z kimś takim i ze to ja mogłabym mu więcej pomoc niż ON mnie.
Rozmawiając z nim ciągle przypominało mi się zdanie pewnego znajomego lekarza z tytułem Profesora, który wspominał, ze na Psychologie idą raczej ludzie z własnymi nierozwiązanymi problemami by pomóc przede wszystkim sobie samym... Profesor pół żartem poł serio mówił, ze niektórzy ludzie z zawodem psycholog powinni wymazywać sobie z nazwy zawodu dwie ostatnie litery…Pomyślałam wtedy: Cóż Święte słowa Panie Profesorze…
Jestem pedagogiem praktykiem ze znaczącym stopniem i dorobkiem naukowym. Wykształciłam wielu studentów (o czym Drożdż nie wiedział) zatem rozszyfrowanie ludzkiej natury i prawdziwych intencji a także kompetencji nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Dlatego postanowiłam podzielić się dla innych moją konkluzją i spostrzeżeniami.
NIE MUSZE CHYBA DODAWAĆ, ZE BYŁ TO PIERWSZY I OSTATNI KONTAKT Z CZŁOWIEKIEM WIELU TALENTÓW TOMASZEM DROŻDŻEM.
(usunięte przez administratora)
Oczywiście nie „wkładam” wszystkich do jednego worka i dając szanse psychologom terapeutom w końcu trafiłam na rzeczowego, kompetentnego(i o dziwo skromnego) Psychologa z prawdziwego zdarzenia, który mi pomógł. Można powiedzieć, ze był on całkowitym przeciwieństwem i zaprzeczeniem Tomasza Drożdża. Jednak kontakt z Optimotiwowym Drożdżem postanowiłam opisać dla innych, żeby trochę rozszerzyć horyzonty i otworzyć oczy tym, którzy maja je szeroko zamknięte, a koniecznie pragną skorzystać z pomocy jakiegoś psychologa.
Pozdrawiam.ODRADZAM. SZKODA CZASY, PIENIEDZY...