KandydującyKandydat28.11.2024 17:40
Kandydat
Byłem u tego Pana na rozmowie w sprawie pracy na stanowisku magazyniera. Dla mnie gość bez szacunku dla pracowników i zapewne stwarzałby później problem, o czym dalej.
Na pierwszy rzut oka rzuca się niemiłosiernie odpychający wygląd - jeśli można tak to nazwać - "biura". Rozumiem, że nie jest to salon piękności, ale jakieś minimum powinno być zachowane. Mimo, że w pracy się pracuje, a nie podziwia widoki to może warto pomyśleć o jakimś komforcie :)
Sama rozmowa była ok, mimo, że była chaotyczna.
Na koniec samej rozmowy zapytałem kiedy mogę spodziewać się odzewu dotyczącego zakończenia rekrutacji - wiadomo, że jeśli ja zostałbym wybrany to kontakt jest nieunikniony, a mi bardzo zależało, żeby po prostu wiedzieć, że wybór padł na kogoś innego.
I tu zaczynają się JUŻ pierwsze schody.
Padła konkretna data, w której miał poinformować, a odzewu jak nie było tak nie było, więc chcąc wiedzieć w jakim miejscu to jest kontaktowałem się z nim z zapytaniem o wynik rekrutacji.
Kontaktu nie było, więc JA SAM go zapytałem ponowie i dostałem informację, że jeszcze chwilę to potrwa.
I tak trwa - zaraz już 1,5 miesiąca - a odzewu jak nie ma tak nie było.
Dodam tylko, że nie zostałbym zaproszony na rozmowę, gdybym nie spełnił wymogów dla tego stanowiska :)
Wiadomym jest, że szukając pracy nie stawia się na jednego pracodawcę, a wysłanych CV jest co najmniej kilka.
Stawiałem pracę tutaj jako priorytet głównie przez to, że jestem na magazynie całe życie jak i dlatego, że miałbym do pracy blisko - też jestem z Radości.
Wygląd biura mnie nie przerażał, gdyż pracuje po to by zarabiać pieniądze, a nie tam mieszkać, ale napisałem o tym dla tych, którzy cenią sobie wygodę i komfort - dla oczu również.
Pisząc o problematycznym pracodawcy - obiecywał, że się skontaktuje, że poinformuje, a tego nie zrobił.
Nietrudno wyciągnąć wnioski, że zapewne czas otrzymywania wypłat i/lub jakiś dodatkowych próśb też jest problematyczny - bo przecież to on płaci, a nie ma płacone.
Nie chcę wiedzieć, co by zrobił, gdyby podejść do niego i poprosić tygodniówkę dzień wcześniej.
Cieszę się, że taka sytuacja tutaj wyszła i nie mam z tym człowiekiem nic wspólnego bo raczej nie chciało by mi się ciągać po Inspekcjach Pracy czy Sądach.
Słowem końca, chcę podkreślić to, że firma ma 5* opinii na Google, ale są to opinie klientów, czyli osób, które ZOSTAWIAJĄ u niego pieniądze, a Ci, którym ON MUSI PŁACIĆ są traktowani gorzej - tak jak idealnie opisuje przykład powyżej.
No i oczywiście jak napisał wcześniej były pracownik - praca jest za najniższą krajową - i nie chodzi tu o brak wykształcenia czy doświadczenia - po prostu - masz robić dużo za niedużo.
ODRADZAM RÓWNIEŻ.