Szef w porządku, raczej ugodowy, wesoły gość. Większość zasad wytłumaczył jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Nie stresował zbytnio, chyba że była jakaś nagła sytuacja, to wtedy trzeba było szybko. Podziękowanie za pracę z reguły od ręki - w moim przypadku były to jednodniowe zlecenia, więc nie było rozliczeń miesięcznych tylko po robocie. Pracowało się w porządku, może bym został, ale wyjechałem do Gdyni, to by mi się nie opłacało dojeżdżać.
Moje sugestie dla Impratech Kamil Szymański:
Pozdraiwam
Lubię atmosferę w Impratech Kamil Szymański za:
Wiele rzeczy odbywa się na luzie, tyle że ma być zrobione, a można zrobić po swojemu