TLDR: okropne warunki pracy, januszostwo i oszczędzanie na każdej możliwej rzeczy, toksyczna atmosfera i walka o ogień
Pracownik jest traktowany jak pionek. Jeżeli wychodzi ponad szereg pokazując zainteresowanie to jest okropnie wykorzystywany i drenowany z energii. Jeżeli chociaż na chwilę ktoś chce odpocząć i po 7h stania ciągle w miejscu siądzie (nawet na 5 min) potrafią zrobić rozmowę "wychowawczą" i nawet zwolnić na podstawie tego. W okresie maj/czerwiec jest ogromne przeciążenie pod względem ilości grup szkolnych i potrzebują dużo ludzi, a potem w lipcu kombinują jak usunąć ponad 1/3 pracowników szukając byle powodów aby to zrobić. Atmosfera bywa niemiła, bardzo napięta ze względu na presję z góry. Jeżeli nie jest się ulubieńcem to w pracy można być max raz na tydzień, czyli nic się nie zarobi. Do dyspozycji animatorzy dostają śmierdzący i prawnie zgniły strój, zagrzybiałe obuwie, stroje które są podarte i widać kawałki części ciała czy to pow. czy pon. pasa. Przerwy nie są płatne, więc odejmuje się 30 min dziennie z wypłaty. Potrafią koordynatorzy z rachunku uciąć 15 min w ramach oszczędności, tylko po to, aby prezes mógł sobie więcej wypłacić za pracę (czyli poganianie innych do pracy). Animatorzy zamiast zajmować się tylko i wyłącznie animacjami to swoje miejsca pracy muszą posprzątać, bo inaczej nie będzie przyjemnie pod koniec dnia. Muszą również te miejsca rozłożyć (nie przychodzi się na gotowe). Śmieci z krain to tak naprawdę animatorzy też sprzątają, bo działowi od sprzątania śmieci sie nie chce. Większość rekwizytów jest w opłakanym stanie a jak coś w rodzaju mostów jest uszkodzone, to dział techniczny wyklina po wsze czasy i odmawiają zrobienia czegoś. Jak najdrobniejsza rzecz się zepsuje to od razu idzie na ten właśnie dział. Każdy dział na siebie nawzajem próbuje nagadać i podkopać dołek. Atmosfera bywa toksyczna, bo każdy próbuje zachować pracę przekazując rozmowy prywatne innych do koordynatorów. Nie dotrzymują obietnic pod względem wynagrodzenia, premii i ilości obowiązków, ponieważ pod koniec dnia jak rozłożone są leżaki na różnych krainach to animatorzy muszą to wszystko sprzątać pomimo tego, że przykładowo dział techniczny ma dostępne meleksy, czyli mogliby to zrobić szybciej. Animator musi używać resztek sił, żeby to wszystko posprzątać, a potem jak to zrobi to jeszcze pomóc zamknąć park i zdarza się powrót do domu dopiero po 20. Czasami się zdarza, że potrzebują ludzi wcześniej, więc potrafią na 8:30 wszystkich zwołać i trzymać do późnej godziny. Jeżeli warunki atmosferyczne się zmieniają to nie potrafią na czas poinformować aby nie przyjeżdżać. Zdarzały się przypadki, że pracownik przyjechał i dowiedział się, że miał zostać w domu, więc za paliwo zapłacił i potem nawet nie zwrócili tej kwoty. Rozwijając temat warunków atmosferycznych mogę dodać, że pomimo upału 35+ st. potrafią wymagać nadal założenia pełnego stroju nieważne na jakiej krainie, czyli przykładowo krasnoludy muszą nosić skórzaną zbroję, która uniemożliwia jakąkolwiek wymianę cieplną, żeby się ochłodzić. Za wszelką cenę próbują oszczędzić, ponieważ potrafią pracownika zwolnić do domu po 2h pracy, czyli to oznacza, że może zwróciło się za jedzenie, picie oraz paliwo i nawet nie wyszedł pracownik na żaden +, a czasami nawet na -. Piszę to na podstawie 2+ letniego doświadczenia pracy tam jako animator. Jeżeli ktoś chce sobie dorobić to lepiej poszukać sobie innej pracy