Raczej wątpię że to normalna firma notorycznie jest naginane tacho jeździć trzeba po zakazach spedytorki nie ogarnięte PS jak trzeba naginać tacho to wiedzą gdzie zadzwonić i co powiedzieć ale jak przyszedł koniec pracy to jak przyszło do rozliczenia to szef twierdzi że pracownik jest (usunięte przez administratora)....i zo on nic nikomu nie kazał tylko że jest coś takiego jak zdjęcia rozmów i nagrywanie rozmów co moge powiedzieć sprawa skończy się w PIP, SĄDZIE ,ITD. OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM