U piekieł bram11.08.2021 11:28
Były pracownik
Jestem byłym pracownikiem. Podpisując na siebie cyrograf jakim była to umowa o pracę wydałem na siebie wyrok. ???? Przez pierwsze kilka miesięcy myślałem że nie mogłem lepiej trafić ???? Było jak w bajce, zadbany sprzęt,pieniążki na czas. Jednak ta sielanka nie trwała zbyt długo bo po jakimś czasie ???? diabeł pokazał swe ???? rogi!! I się kurła zaczęło,,, wydruki co trasę, i inne brzydkie rzeczy które z resztą w transporcie są zabronione. Jeśli chodzi o spedytora miał on bardzo dużą fantazję w planowaniu i obliczaniu tras. Dominowały tam ładunki typu Express ???? wraz z pobranym ładunkiem należało zaopatrzyć się w paczkę zapałek. Katorgą w owym transporcie była wymiana lub oddawanie palet(nie bez powodu został mianowany królem, panem i władcą palet typu Euro) Jeśli chodzi o bazę była ona na bardzo wysokim poziomie. Plac później wykostkowany o powierzchni 0,5ara umożliwiał przeładunki, oraz ogromne manewry pojazdów ciężarowych ???? Jeśli chodzi o kierowców w firmie, a konkretnie o jednego o kryptonimie Wazelina, był on czarnym charakterem w tej bajce o wielu zaletach takich jak niekończący się czas jazdy i pracy kierowcy, tzw pupowłaz. Były też zalety, np dla fanów tjuningów(takie małe Truck Show w powiecie wolsztyńskim) ???? więc morał tej baśni brzmi nie wszystko złoto co się świeci ????