Były pacjent Ludwik Piotr12.11.2025 02:16
Inne
Dwadzieścia lat temu byłem młodym szczylem z poważnymi psychicznymi problemami. Pomimo trudnej sytuacji nie chciałem się poddawać i postanowiłem sobie pomóc. Zaufałem pani Ninie Ceglarek. Liczyłem na to, że mnie wysłucha, zrozumie i pomoże. Trafiłem jednak na kobietę, która z umiejętnością zrozumienia drugiego człowieka mało ma wspólnego. Pani Ceglarek sprawia wrażenie kobiety, która zna się na wszystkim, na każdy temat ma coś do powiedzenia i tylko jej zdanie jest jedyne słuszne i prawdziwe. Jeśli pacjent ośmiela się myśleć inaczej, to znaczy, że nie chce sobie pomóc. Każdy musi myśleć jak Pani Ceglarek. Nie napisałbym tego posta gdyby nie to, że jakiś czas temu zupełnie przypadkiem trafiłem na artykuł traktujący o manipulacji stosowanej przez psychoterapeutów. I wtedy mnie "oświeciło". Pani Ceglarek swoimi tezami manipuluje pacjentem, próbuje mu wmówić swoje poglądy jako jedynie słuszne, nie uznaje innego światopoglądu, liczy się tylko to, co ona myśli. Pozostaje głucha i nieczuła na głos pacjenta. Taka psychoterapia powoduje u pacjenta jeszcze większe problemy, pacjent z takiej psychoterapii wychodzi z przekonaniem, że jest z nim gorzej, niż dotychczas myślał.
Po 20 latach jestem już chyba trochę mądrzejszy i bardziej odporny na teorie takich pseudo-psychoterapeutów. Piszę tego posta nie jako paszkwila żeby się mścić. Piszę, bo chcę Was przestrzec przed takimi ludźmi. Ja wiem, że ona chce dobrze i działa w dobrej wierze ale kompletnie się do tego nie nadaje, nie ma pojęcia o tym, jak pomóc drugiemu człowiekowi, potrafi jedynie "wciskać" w człowieka swoje jedynie słuszne poglądy.
Unikajcie takich ludzi, wyjdźcie z domu, idźcie do lasu, w góry, pogadajcie o "(usunięte przez administratora)-marynie" z przypadkowymi osobami, gwarantuję Wam, że da Wam to o wiele więcej niż rozmowa z pseudo-psychoterapeutami za ciężkie pieniądze. A jeśli rzeczywiście potrzebujecie fachowej pomocy, to szukajcie gdzie indziej, nie u Pani Ceglarek.