Paweł Baranowski17.07.2024 15:31
Inne
Chciałbym podzielić się moją bardzo negatywną opinią na temat zakupu samochodu Audi SQ7 od firmy Carhandel Paweł Przybysz. Cała sytuacja była nie tylko rozczarowująca, ale także pełna problemów i ukrytych wad, które pojawiły się zaraz po odbiorze pojazdu.
Proces zakupu:
Zakupiłem samochód w leasingu od Carhandel w dniu 26 stycznia 2024 roku. Wszystkie negocjacje i ustalenia dotyczące zakupu prowadziłem z Panem Pawłem Przybyszem, który zachowywał się jak złoto do momentu finalizacji transakcji. Po zakupie samochodu kontakt z nim stał się niemożliwy, a wszelkie próby uzyskania wsparcia spotykały się z ignorowaniem moich wiadomości.
Problemy techniczne:
Już po kilku dniach użytkowania pojazdu pojawiły się liczne usterki. O pierwszych problemach poinformowałem sprzedającego 2 lutego 2024 roku, przesyłając screen z badania komputerowego poprzez (usunięte przez administratora) - zatem miałem potwierdzenie otrzymania i odczytania. Dodatkowo, 13 lutego 2024 roku przesłałem zdjęcia auta po demontażu folii zmieniającej kolor, która była umieszczona na różnych elementach pojazdu. Folia ta nie była mi wcześniej ujawniona, a jej demontaż odkrył znaczne uszkodzenia lakieru zamaskowanego tąże folią.
Brak odpowiedzi i wsparcia:
Pomimo licznych prób kontaktu i wysłania zdjęć oraz szczegółowego opisu problemów, sprzedający nie odpowiedział na moje wiadomości. Byłem zmuszony oddać samochód do warsztatu AUTO Manufaktura w Łodzi, gdzie naprawiono wszystkie usterki. Koszt naprawy wyniósł łącznie 52 957,84 zł.
Brak informacji o rzeczywistym sprzedawcy:
Dopiero przy pierwszym oficjalnym kontakcie dotyczącym zwrotu kosztów z tytułu rękojmi dowiedziałem się, że faktycznym sprzedawcą był Carhandel Emil Staszewski, a nie Carhandel Paweł Przybysz, z którym prowadziłem wszystkie negocjacje. Informację tę uzyskałem dopiero 20 czerwca 2024 roku od Millennium Leasing, ponieważ Pan Przybysz nie udostępnił mi tych informacji wcześniej, mimo wielu prób uzyskania tych danych nigdy mi ich nie przekazał. Do momentu dochodzenia spraw w sądzie, nie miałem pojęcia, że sprzedawca nie jest osobą, z którą prowadziłem cały proces aż do wydania auta, tylko "kolega", który jak się okazuje, nie był uprawomocniony do sprzedaży. To był dla mnie ogromny szok. Ciekawe, czy to zbieg okoliczności czy celowe działania?
Decyzja o braku weryfikacji pojazdu:
Nie zdecydowałem się na sprawdzenie auta przed zakupem, gdyż sam leasingodawca zaręczał za sprzedawcę, że jest wyjątkowo wiarygodny, współpracują ze sobą często, co trochę uśpiło moją czujność. Teraz płacę za swoją naiwność.
Podsumowanie:
Moje doświadczenie z firmami Carhandel Emil Staszewski oraz Carhandel Paweł Przybysz było skrajnie negatywne. Czuję się (usunięte przez administratora) przez sprzedawcę, który nie ujawnił wszystkich istotnych informacji dotyczących pojazdu oraz unikał odpowiedzialności za wady, które pojawiły się zaraz po zakupie. Odradzam zakupy w tych firmach każdemu, kto szuka uczciwego i rzetelnego sprzedawcy. Moja sprawa obecnie zmierza ku rozwiązaniu prawnemu, aby odzyskać poniesione koszty naprawy. Podkreślam, że są to moje subiektywne odczucia związane z tą konkretną transakcją, i odczucia innych osób mogą być odmienne.