Uwaga (usunięte przez administratora) i dyletant! W lutym 2020 montował mi zabezpieczenie antykradzieżowe (prosząc na końcu o pozytywna opinię, której na szczęście nie dałem - ale stąd m.in. ma tak wysoką średnią!), które po 10 miesiącach przestało działać - nie odblokowywało się, przez co nie dało się uruchomić pojazdu, potrzeba lawetowania. Po blisko 3 miesiącach prób umawiania się do "jaśnie pana" i wysłuchiwania jego żałosnych wymówek, że ma zajęty warsztat i nie może mnie przyjąć, w tym ostatnim razem samochód nawet przyjął i przez dwa dni nie kiwnął przy nim palcem (a samochody co rusz inne na warsztacie) - skończyła mi się cierpliwość. Na szczęście na co dzień naprawiam samochód u innego mechanika, ale mało jest chętnych do montowania takich zabezpieczeń. Niestety w tym przypadku mało jaki mechanik chce się zająć problemem i odsyłają do instalatora urządzenia. Tym nie mniej, ów mechanik zapomniał, że mi łaski nie robi, bo to naprawa w ramach rękojmi. Zleciłem naprawę już innemu mechanikowi, a fakturę wezwaniem przedprocesowym wyślę tej cwanej-gapie. Zamierzam też złożyć doniesienie do US, ponieważ po dziś dzień nie otrzymałem paragonu, bo "się śpieszy i innym razem da". Telefon zlikwidował, bo pewnie inni (usunięte przez administratora) nie dawali mu żyć. Ponoć ma "4 firmy" i mu nie zależy :) a naprawia "hobbystycznie" już tylko, bo "pracować za 2-3 stówy to mu się nie opłaca", poza tym zamierza wkrótce zmienić działalność w miejscu na ul. Dębowej 25. Obawiam się, że wygłaszając takie przemowy, gdy ktoś cierpliwie puszcza je mimo uszu, wydaje mu się, że może istnieć na tym świecie ktoś jeszcze mniej rozgarnięty od niego... odradzam jego usług!