Firma szukała specjalisty ds. projektów unijnych na pełen etat, z opcją pracy zdalnej i elastycznym czasem pracy. Oferowana była umowa zlecenie lub kontrakt B2B, bez podania konkretnej stawki. Ważne było doświadczenie w pozyskiwaniu dotacji i samodzielność.
Jak wspominacie elastyczność i współpracę na zleceniu albo B2B? Były realne szanse na samodzielność i własne pomysły czy raczej narzucano schematy?