Maciej Mikulski19.05.2019 15:19
Inne
Dzień dobry,
Nazywam się Maciej Mikulski i jestem właścicielem firmy EkoDialog, chciałbym się odnieść do poniższych opinii, ponieważ godzą one w wizerunek mojej firmy, a bardzo łatwo jest napisać anonimową negatywną opinię w internecie.
- W pełnym słońcu, bardzo ciężka praca, kilkanaście km dziennie– Praca w terenie, polega na zbieraniu danych od mieszkańców – chodzimy od domu do domu, rozmawiamy z mieszkańcami i uzupełniamy mapy– 10 lub kilkanaście km dziennie w niektórych przypadkach jest jak najbardziej możliwe do osiągnięcia, czego nigdy przy rozmowach rekrutacyjnych nie ukrywamy, natomiast posiadamy samochody, rowery, hulajnogi, a od niedawna, dla osób stroniących od aktywności fizycznej– hulajnogi elektryczne. Do dyspozycji są kremy z filtrem UV50 (na pogodę póki co wpływu jeszcze nie mamy). Praca w biurze natomiast to czas spędzany na pracy przy komputerze (opracowywanie dokumentów, wektoryzacja map w technologii GIS), bądź przy pracy na mapach.
- Jedzenie i picie– woda, jabłka i banany (ew. inne owoce) bez ograniczeń, robimy bardzo fajne grille, gdzie każdy znajdzie dla siebie coś mięsnego i warzywnego. Owszem, obiady w restauracji sponsorujemy rzadko. Zapewniamy również dobrze wyposażone apteczki (które jak dotąd nie były potrzebne), żele antybakteryjne do rąk, koszulki firmowe, czapki dla chętnych, gazy pieprzowe, teczki terenowe, płaszcze przeciwdeszczowe itp.
- Najtańsze okropne motele– bardzo mi przykro, że w wiejskich gminach, z którymi najczęściej współpracujemy, nie ma **** hoteli ze spa. Dokładam największych starań, aby nocować w przytulnej agroturystyce, z łazienkami w pokojach, wifi, kuchnią, i w której jest miejsce na zrobienie grilla i odpoczynek. Po godzinach pracy zawsze staram się zintegrować grupę przy muzyce, grillu, oglądaniu meczy/seriali, aby atmosfera pracy była jak najlepsza. Zaznaczę bardzo mocno, że sam również pracuję w terenie razem z innymi i wykonuję taką samą pracę.
- 10-12 h dziennie bez przerwy na obiad– W terenie pracujemy do godziny 16-17, w zależności o której uda nam się wyruszyć. Zdarzały się oczywiście dni kiedy te godziny się wydłużały (szczególnie kiedy zmienia się pogoda i wiemy, że będą dni deszczowe, które uniemożliwiają nam pracę), ale zawsze odbywa się to w porozumieniu z całą grupą, wtedy wcześniej wracamy do Warszawy i można np. wziąć wolny dzień. Przed rozpoczęciem prac jest wspólna rozmowa nad strategią i możemy albo zrobić 1-2 h przerwę na obiad (na który trzeba jeszcze dojechać) i skończyć trochę później, albo skończyć normalnie i mieć czas na grilla, odpoczynek i wspólne spędzenie czasu. W zdecydowanej większości przypadków wybierana jest wspólnie druga opcja.
- Rotacja ogromna, uciekają po tygodniu- w ciągu 8 lat działania naszej firmy zdarzały się sporadyczne przypadki przerwania stażu, często spowodowane sytuacjami życiowymi. Bardzo wiele osób kończy staż, otrzymując od nas referencje i dostaje pracę w innym miejscu, jak również my chętnie przedłużamy dobrą współpracę. Rotacja jest owszem spora ze względu na studentów, którzy przychodzą do nas jedynie na praktyki wakacyjne, by od października ruszyć na studia.
-Nauka żadna– W naszej firmie (w odróżnieniu do większości firm z branży) na stażu umożliwiamy wykonanie całego zakresu projektu, począwszy od ewentualnych prac terenowych, opracowania kompletnego dokumentu i przeprowadzenia procedury opiniowania. Dotyczy to głównie Programów usuwania azbestu, ale również Programów Ochrony Środowiska, Planów Gospodarki Niskoemisyjnej i innych. Rozpoczęcie stażu poprzedzone jest obszernym kilkugodzinnym szkoleniem teoretycznym z zakresu wykonywanych prac, najczęściej prowadzonym przeze mnie, oraz równie obszernym szkoleniem z obsługi oprogramowania GIS. Osoby uczestniczące w projekcie są również wpisywane do składu autorskiego opracowywanego dokumentu.
Oczywiście, jeżeli przerywa się staż po 2-3 tygodniach, zgadzam się, że w tym czasie nie da się wszystkiego nauczyć.
-Szef Maciej wysłucha, ale później ma pretensje – moje drzwi są zawsze otwarte i przy każdym problemie staram się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Zawsze staram się, aby zarówno w terenie jak i w pracy w biurze atmosfera była jak najlepsza, jednak jeżeli rozmowy prywatne nie dotyczące pracy są na tyle głośne, że uniemożliwiają wykonywanie rozmów telefonicznych z klientami, zwracam uwagę, ale jestem przekonany, że nie tylko ‘Pan Maciej’ tak reaguje.
- Pan Maciej jest niezadowolony – doceniam i chwalę, gdy praca zostanie dobrze wykonana. Staram się, aby atmosfera w pracy była przyjemna i wesoła, gdyż wpływa to pozytywnie na realizowane projekty, aczkolwiek zapewne jak każdy człowiek mam gorsze dni, w których uśmiech an twarzy gości rzadziej. Dziękuję za tę uwagę, postaram się więcej uśmiechać ????
Dziękuję za przeczytanie całej mojej wypowiedzi. Zachęcam do zweryfikowania samemu zamieszczonych tutaj informacji i dołączenia do naszego zespołu.
Pozdrawiam,
Maciej Mikulski