Pracowałem w tej „firmie”, żenada i brak jakiejkolwiek kompetencji tzw. Przełożonych indolencja i wszelka ignorancja potrzeb zarówno mieszkańców wspólnot jak i pracowników np. Zmuszanie do stosowania Randapu srodka silnie szkodzącego zarówno zwierzętom jak i ludziom kłamstw by środek ten stosować co w konsekwencji mogło doprowadzić do szeregu groźnych chorób zwierząt a nawet ludzi, brak odzieży ochronnej ukrywanie niszczenia roślin pod demagogia niekompetencji ich rzekomej ochrony
Ta firma to szereg niekompetencji
Nie polecam