Ech ci handlarze.... a ponoć to tylko taksówkarze to (usunięte przez administratora) i złodzieje....dopytujesz się gościa w jakim stanie jest auto, czy ma ogniska rdzy, uszkodzenia, i czy przechodziło jakieś naprawy blacharsko-lakiernicze. Goguś przy drugiej rozmowie telefonicznej, ponoć po powrocie z Holandii robi ze mną szczegółowe oględziny pojazdu znajdując jedynie wgniotke i dwie drobne rysy sięgające do podkładu, zapewnia że nie było najdrobniejszych napraw, brak jest innych rys i uszkodzeń. Na moje pytanie czy mogę śmiało przyjeżdżać po auto mówi twierdząco, że tak! Auto jest w oryginale!Nie lakierowane! Nie naprawiane! Silnik suchy, wnętrze niezniszczone itd... SUPER!!! SUPER!!! No więc jadę z Białegostoku do Grudziądza (około 400 km)i znajduje kwiatki w postaci kupy ognisk rdzy na przedniej masce, ognisk rdzy na nadszybiu przedniej szyby, niechlujnie wycięty i wymieniony tylny lewy błotnik, pomalowany tak że aż lakier bazowy i bezbarwny napłynęły na uszczelkę bocznego okna, beznadziejnie spasowany po naprawie przedni zderzak z lampą, wnętrze pożal się boże, nabłyszczone, wypakowane. Na moje uwagi o samochodzie i OSZUKANIU MNIE, Goguś stwierdza że "ALE NIE JEST BRZYDKI !!!" Ja to widzę troszeczkę inaczej, dołączam zdjęcia do opinii, ogólnie jeśli chcecie zaoszczędzić czas podróży i pieniądze na nią, to sobie odpuście tego gościa, szkoda czasu i nerwów, ja osobiście nie polecam !!!
PS. Panie Marcinie jak tam ??? sprzedał już się czarny FIAT CROMA po dachowaniu, którego oferował Pan z lekko bitym przodem??? Tak tylko pytam.....