Nie polecam jakiejkolwiek współpracy z tym człowiekiem, bo możecie skończyć jak ja, tzn. z wtargnięciem na posesję, uszkodzeniem mienia i naruszeniem nietykalności cielesnej. Ten człowiek jest tak nieobliczalny, że może was... ugryźć. A zaczęło się od tego, że wyliczył kalkulację remontu na 5500 zł, a ostatecznie stwierdził, że jednak chce 13000 zł. Doszło parę prac i jak najbardziej z tego względu byłem skłonny zapłacić więcej, ale nie o ponad 130%! Ostatecznie dostał ponad 11000 zł, jednak dalej mu było mało, a to dlatego, że w pierwszej kalkulacji ( po której został wybrany jako wykonawca ) nie wypisał kilku oczywistych czynności, które później już, magicznie na ostatecznym rozrachunku się znalazły. Nagle doszło fugowanie, silikonowanie, obróbka okna kafelkami czy montaż kaloryfera, gdzie wszystkie te czynności powinny znaleźć się już na pierwszej kalkulacji, bo okno czy kaloryfer były w łazience już wcześniej, nie wspominając o silikonowaniu czy fugowaniu, to chyba oczywista czynność przy kafelkowaniu.
Ten człowiek byłby skłonny zrobić komuś poważną krzywdę dla tysiąca złotych, popychał mnie i moją partnerkę, a przecież mogliśmy upaść na coś ostrego i mogło się to skończyć tragedią. I jak już wspominałem, zwierzak mnie nawet ugryzł.
Sprawa ostatecznie wylądowała na policji.