Do Pana Krystiana , bo jak sądzę znalazł sobie miejsce na żale z powodu wypowiedzenia jakie otrzymał . Cóż, klasa wypowiadania się nie pozostawia wiele do myślenia kim Pan jest naprawdę. Dlaczego Pan otrzymał wypowiedzenie ? a no dlatego że; nie wie Pan że trzeba podpisać listę obecności , nie wie Pan że po urlopie wraca się do pracy a nie oczekuje aż ktoś zadzwoni , ciągłe skargi od klientów na zachowanie Pana a w szczególności słownictwo jakim Pan się posługuje jak zresztą wszyscy odwiedzający tą stronę maja okazje zobaczyć , za brak szacunku dla właścicieli jak i do mnie, wielokrotne rozmowy z Panem nic nie dały a wręcz było gorzej, za straty które Pan generował i które były Panu udowadniane przeglądając zapis z kamery, za koszta związane z naprawami samochodu , za odpowiedź " nie będę (usunięte przez administratora) 8 godzin za 3500 zł i wiele innych spraw które niestety skutkowały pismem. Na Pana oskarżenia postaram się odpowiedzieć choć Pan i tak nie jest w stanie tego pojąć.
Co do mojej osoby , na podobnym stanowisku mam 10 lat doświadczenia które zdobyłem w języku angielskim, i musiałem wykazać się znajomością i wiedzą jak kierować zespołem , które liczyło 50 pracowników. Referencje z Anglii mam na piśmie jako Manager który potrafi podjąć pracę na tym stanowisku. Dla Pana jak i innym Pana pokroju nie spodobało się że pełny etat to 8 godzin pracy nie 5 czy 6 , praca tu polega na częściowy załadunku , trasa i wyładunek u klienta jak tu ktoś słusznie zauważył godzina max dwie rozładunek , tu też się dowiedziałem właśnie od Pana że nie ma innej pracy tak ciężkiej jak kierowca w Karasu. Polecam Panu założyć firmę i nią kierować skoro Pan wie jak to się robi. Lub złożyć podanie na podobne stanowisko do mojego skoro Pan wie i ma kwalifikacje do kierowania pracownikami. Co do obecnej sytuacji z powodu covid-19 , chwała Karasu że stara się zatrzymać pracowników bo w innym przypadku jak wiele firm w całej Polsce zamykają je lub zwalniają część załogi , innym razem pracownicy idą na pół etat . Tu od początku obostrzeń mieliśmy 3 spotkania i było mówione że mamy wybór , podjęliśmy się ratowania firmy jak i miejsc pracy , od pierwszego dnia jesteśmy w stałym kontakcie z Naszym biurem i działamy aby uratować firmę . Pewne ustawy były podjęte dopiero 14 kwietnia a nawet do 22 kwietnia bo były małe korekty , a ja tylko słyszałem od Pana jak i drugiego "ile dostane wypłaty " miesiąc się nie skończył a więc Pani z biura policzy na koniec wtedy będziemy wiedzieć ile dokładnie. Do wiadomości już mam częściowe informacje , nie będzie tak źle jakby się Panu wydawało. Firma nie może dać mniej jak w ustawie . Co do przedstawicieli pracowników , bo jak czytam nikt mnie nie wybierał , no poza osobami które zawsze mają obiekcje tak jak Pan , reszta załogi jest zadowolona z mojej pracy i pomocy w związku z załatwieniem dofinansowania dla firmy. Każdy inny przedstawiciel czy to Pan czy inny nic lepszego by nie osiągną bo firma tylko się kwalifikuje do tej pomocy a nie innej , a nie zgoda skutkuje zamknięciem firmy. Pan od początku nie chce ratować firmy tylko żąda pełnej wypłaty i na dodatek za 6 godzin pracy. Co do PIP- u jak Pan wie był u Nas w lutym , wszystko w porządku poza tym że dopatrzył się nadpłatę w wynagrodzeniach u kilku osób , między innymi u Pana , co mam protokół na to , ponadto lista obecności jak Pan zarzucił i jak Panu się podobało wcześniej była nie pełna , tzn. bez godzin , od marca to jest i jak Pan już zauważył i to że miesiąc marzec Pan Krystian był 5 dni w domu które były dniami pracującymi a zostały zapłacone i podpisane jak w umowie plus premia uznaniowa , łącznie 3620 zł. Nawet wtedy kiedy od 15 marca rynek się załamał i firma nie zarabiała. Nawiązując do mobbingu, to chyba Pan uznaje że nie było tygodnia kiedy Pan był na "dywaniku" a dlaczego ? dlatego że kiedy klienci składają skargę to właściciel ma prawo do dyskusji i naprawy relacji między klientem a firmą aby dalsza współpraca była możliwa. Ja zostałem powołany do tego aby naprawić pewne problemy w firmie , które od początku nie powinny mieć miejsca , tak też robię i załoga oprócz takich jak Pan jest tego zadowolona , przez to są rotacje tras , pisanie godzin itp. aby każdy miał tak samo,Pan na miesiąc marzec miał 81,29% obciążenia a więc 20% mniej niż powinno a mimo to pełna wypłata. Co do skłócenia zespołu , jest Pan i dwóch innych i reszta załogi w liczbie 12 którzy myślą inaczej , to właśnie ta reszta miała inne zdanie niż Wy. Jeśli chodzi o informacje to zdobywam je od Naszego biura i w porozumieniu z biurem a nie jak Pan stwierdził z googla. Polecam zadzwonić do biura " Bilans " i zapytanie czy mają inne info poza tym co ja przekazuje. Jak Pan widzi nie zniżam się do Pana poziomu i nie obrażam wszystkich dookoła , w przeciwieństwie do Pana ja podpisze się pod tym co napisałem. Tacy ludzie jak Pan to tak zwani krzykacze i roszczeni-owiec , tylko "ja" się dla nich liczy. (usunięte przez administratora) Życzę sukcesów na stanowisku managera.