typowa firma dziad-trans. najniższa krajowa na umowie i dopłacanie pod stołem za prace. Jak przyjdzie co do czego, jakaś choroba, zwolnienie lekarskie, to oczywiście już nie dopłaci . Ludzie którzy próbują walczyć o swoje prawa, czy w ogóle walczą i nie godzą się na dziadowskie traktowanie, są skrupulatnie usuwani bo nie są dla tego pod-człowieka najzwyczajniej w świecie wygodni. W firmie jeden wielki wyzysk, stara gwardia jeździ na 5 punktów, 30km i 12-13 do domu, a reszta ma zapie**ć jak beduin z 18-19 punktami, 300km i wracać ok.18-21 w sezonie który trwa praktycznie cały rok. Cały czas straszenie że jak towar zjedzie to będą wyciągane konsekwencje finansowe. Auta to śmietniki które kupuje gnieciuchy i naprawia po januszowych warsztatach. Najlepsi kandydaci do pracy to tacy którzy mają komorników i siedzą w kieszeni dziada, bo wiadomo że się nie odezwą. Ludzi traktuje jak to sam nazwał "to są moje ogry i mają na mnie zapierd**ć", tylko prawda jest taka że bez tych "ogrów" to on by (usunięte przez administratora) z pod siebie zerzarł.