Co wy tutaj wypisujecie? Czytając to, ma się wrażenie że w tej firmie pracują same buraki. Robicie we własne gniazdo, a potem wylewacie żale że zaciskają wam pasa. Wszyscy wiemy, że to forum jest nakręcane przez kilka osób podpisujących się różnymi nickami. I wszyscy wiemy kto to pisze, tylko nikt nie powie tym osobom tego wprost. Nie polecam pracy w CP. Bez znajomości w tej firmie możesz dostać się co najwyżej na linię. Na wstępie dostajesz 1600 zł na rękę. Może z czasem dobijesz do 2 tysięcy, może. Sporo pracowników na liniach, nawet tych z dłuższym stażem, zarabia nie wiele ponad 2 tysiące. Jeśli nie masz kontaktów, nie awansujesz wyżej. Na nic zdadzą się studia, starania, znajomość języków obcych czy umiejętności - rodzina nade wszystko. I tak oto tym sposobem możesz zostać majstrem mając skończoną tylko zawodówkę jak i kierownikiem od niczego. Do wyboru, do koloru. A to tylko początek możliwości. Na plus ze strony zakładu zasługuje program socjalny - mam tutaj na myśli pakiet ubezpieczenia zdrowotnego. Można dzięki temu oszczędzić na wizytach u lekarzy, a to spora oszczędność. Praca tutaj nie jest zła ale zarobki są marne. Jak się utrzymasz za 2 tysiące na rękę? Dobre dla młodych zaraz po szkole i to tylko na chwilę, żeby było co wpisać do CV. W mojej ocenie firma taka jak Can-Pack - która szczyci się kodeksem etycznym - powinna się wstydzić, że jej pracownicy muszą po 8 godzinach pracy dorabiać gdzieś na lewo, żeby jakoś starczyło na życie. Nie dorabiają tylko m.in. specjaliści-nastawiacze, pseudo "mistrzowie serwisu", mechanicy - czyli stawki powyżej 30 zł/h. I jeszcze młodzi nie mający rodziny, którzy nie dorabiają bo jeszcze nie muszą. W temacie Związków Zawodowych - nie ma jedności między pracownikami. Ile osób ze stawką powyżej 20-25 zł się zapisało? Najwięcej do powiedzenia na temat tego co robią przedstawiciele związków (i tego czego nie robią) mają ci, którzy do związku nie dołączyli i liczą na to, że na krzywkę, bez "narażania się" będą czerpali korzyści z efektów ich pracy. Tacy z was bohaterzy. Boicie się swoich kierowników, którym włos z głowy nie spadnie (ani tym bardziej złotówka z konta :))? Zarabiają kilkukrotnie więcej od was i nie muszą szukać po godzinach dodatkowego źródła zarobku żeby dociągnąć do kolejnej wypłaty. Brak nadgodzin, praca pojedynczo na maszynach, ściąganie z wolnego do pracy (za odsiadkę), jeden operator na kilka maszyn, rozmowy po zwolnieniu lekarskim, przerzucanie na inne linie w niedalekiej przyszłości, et cetera. Mało? Ostatnie awanse na liniach produkcyjnych puszki (ale nie wszystkie) pokazały kto jest uprzywilejowany, a kto nie. Jak już było wspomniane - bez rodziny nie ma szans na karierę w CP. Często odpowiedzialne stanowiska są zajmowane przez niekompetentne osoby. Szansą na lepszy zarobek dla szaraka może być wyjazd zagraniczny ale niestety i tutaj często stanowiska są już z góry obsadzone. Jeśli ktoś liczy na podwyżki w lipcu to może mocno się przejechać. Piąta brygada służy obniżeniu kosztów pracy, a nie rozdawaniu pieniędzy. Kilka osób poszło już po rozum do głowy i się zwolniło. Na CP świat się nie kończy. Konkludując - jeśli chcesz się czegoś w życiu dorobić ale nie masz znajomości w Jasieniu to musisz szukać innej firmy. Jeśli jednak zarobki max. 2000 na rękę (latem w upałach, w warunkach szkodliwych, na 3 zmiany, pracując w większość świąt i dni wolnych) Ci odpowiadają - zapraszamy. Chyba że ktoś inny będzie miał lepsze zaproszenie niż Twoje... :)