Przejrzałem już opinie o tym. też myślę ze zawsze warto dodatkowo przeszkolić. Macie do kogo podejść z taką sugestią?
JPIB
26.09.2025 18:59
Były pracownik
Toksyczna atmosfera pracy, obgadywanie w perfidny sposób nie daleko żebym "przypadkiem" usłyszał wyzywanie i szukanie okazji by znaleźć jak najmniejszą pierdołę do przyczepienia się do nowego pracownika. Totalny haos i tragiczny stan ułożenia produktów na magazynie. W moim przypadku nie spodobałem się jednej osobie i ta zaczęła w perfidny sposób krytykować najmniejszą rzecz jaka zrobiłem źle podczas nauki ponadto zaczęła obracać wszystkich przeciwko mnie gdzie czułem się nie chciany i poniżany. Nie polecam owej placówki i radze omijać szerokim łukiem
Nowy wpis
roxon
06.03.2026 05:40
Inne
przynajmniej kierownik coś powiedział bo zhgadzam sie ze premia wygląda jak zarcik 🤭 aż zdziwony jestem ze nie ma więcej w budżecie firma wyglądała mi na bogatsza
Nowy wpis
Cici
06.03.2026 16:50
Były pracownik
Z tego co wiem, kierownik został zwolniony. Natomiast jakie były dokładne przyczyny, tego już nie wiem, bo w momencie gdy to się wydarzyło, nie byłem już pracownikiem firmy.
Patrząc jednak szerzej na to, jak funkcjonowała firma, miałem wrażenie, że problem leży głównie w samej strukturze zarządzania. Z zewnątrz przedsiębiorstwo wyglądało na stabilne finansowo. Był obrót, były przychody i można było odnieść wrażenie, że firma ma duże możliwości. W praktyce nie przekładało się to jednak ani na rozwój, ani na realne inwestycje w podstawowe obszary działalności.
Sam wielokrotnie miałem poczucie, że zaplecze techniczne i organizacyjne działa na sprzęcie oraz rozwiązaniach, które są już mocno przestarzałe. W firmie działającej w specjalistycznej branży takie rzeczy szybko zaczynają ograniczać efektywność pracy i utrudniają rozwój.
Miałem też wrażenie, że sklep w strukturze firmy funkcjonował trochę jak oddzielny byt. Formalnie był częścią przedsiębiorstwa, ale w praktyce był traktowany raczej jako dodatek do głównej działalności niż jako ważny element biznesu. Widać było to chociażby po poziomie wsparcia organizacyjnego. Wiele spraw związanych ze sklepem rozwiązywaliśmy na miejscu sami, bo z góry rzadko było realne zainteresowanie problemami operacyjnymi.
Kolejna rzecz, którą zauważyłem, to niedopasowanie części decyzji zarządczych do specyfiki branży. Sprzęt specjalistyczny, broń czy akcesoria to rynek, który rządzi się swoimi zasadami. Wymaga nie tylko umiejętności sprzedażowych, ale też znajomości przepisów, rynku i oczekiwań klientów. Miałem jednak wrażenie, że niektóre decyzje były podejmowane przez osoby, które nie miały większego doświadczenia w tej branży. W efekcie pojawiały się pomysły oderwane od realiów, które później i tak trzeba było prostować na poziomie sklepu.
Od dawna było też widać problem z wewnętrzną hierarchią. Pracownicy sklepu i magazynu byli traktowani trochę jak niższy szczebel w strukturze firmy, mimo że to właśnie my mieliśmy bezpośredni kontakt z klientem i w praktyce odpowiadaliśmy za sprzedaż oraz wizerunek firmy. Niejednokrotnie miałem poczucie, że doświadczenie z codziennej pracy nie było brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.
Dobrym przykładem była kwestia marketingu. W pewnym momencie pojawiło się oczekiwanie, że pracownicy sklepu będą zajmować się również działaniami marketingowymi, prowadzeniem komunikacji czy promocją sprzedaży. Problem polegał na tym, że były to dodatkowe obowiązki, które nie wiązały się z żadnym dodatkowym wynagrodzeniem ani wsparciem.
Z mojego punktu widzenia problemem był też sposób prowadzenia relacji z niektórymi kontrahentami. Widziałem sytuacje, w których współpraca mogła się rozwijać, ale przez brak komunikacji, przeciągające się decyzje albo zwyczajny brak zaangażowania firma traciła partnerów handlowych. W branży specjalistycznej relacje są bardzo ważne i raz stracone zaufanie trudno później odbudować.
Dlatego mam wrażenie, że z czasem te wszystkie problemy zaczęły się po prostu nawarstwiać. Firma generowała obrót, ale bez realnych inwestycji w ludzi, zaplecze i lepsze zarządzanie trudno było mówić o stabilnym rozwoju.
T
20.05.2025 15:26
Kandydat
Żenujący poziom rekrutacji. Szef działu od początku zachowywał się, jakby ktoś go zmuszał do rozmowy. Do tego bałagan, na korytarzu biura worki ze śmieciami.
Przez wiele lat byłem wyzyskiwany przez firmę otrzymując minimalną stawkę godzinową. Reszta pod stołem. Oczywiście w chwili gdy firma osiągała milionowe zyski na sprzedaży internetowej. Bez ludzkiej twarzy. Dobra nauczka na przyszłość.
Gość
03.07.2023 09:43
Były pracownik
Warunki pracy uciążliwe, atmosfera rzec by się chciało toksyczna. Boss jest wielkim przeciwnikiem pracy na home office bo jak wiadomo pracownik wtedy nie pracuje ;))))))))))
Bardzo duże możliwości rozwoju z zakresu marketingu internetowego: seo, adsy, sociale, porównywarki. Firma ma świetnych specjalistów. Dodatkowo praca oparta na zaufaniu, brak presji i korpoklimatów. Mogę polecić z czystym sumieniem :)
Stanny
01.03.2023 09:38
Kandydat
Stawki oferowane przez specshop to jakiś żart - z jednej strony oczekują, że sprzedawca będzie ogarniał ofertę i doradzał klientowi typowo specjalistyczną wiedzą, z drugiej chcą za to płacić mniej niż na kasie w (usunięte przez administratora).
Sorreni
08.02.2023 15:54
Były pracownik
Firma wyzyskuje pracowników. Rekrutujesz się na jedno stanowisko, a zaraz okazuje się, że obowiązków dostajesz dwa razy więcej. Jak ci zbyt sprawnie idzie twoja robota dołożą kolejną i to oczywiście bez podwyżki.
Zero stylu
07.06.2022 18:38
Kandydat
Bardzo nie polecam. Dziwna rozmowa rekrutacyjna. Pan zadawał pytania wyjęte z "czapy". Wyłudzili darmowy audyt sklepu jako zadanie rekrutacyjne. Zero feedbacku co jest bardzo nieprofesjonalne.
Zielniam86
08.02.2023 15:49
Były pracownik
Typowe dla tej firmy zagranie.
Zostaw merytoryczną opinię o SPC Tomasz Kita
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.