incognito13.03.2012 00:11
Inne
Praca w Dragonie jest idealną dla osoby bez doświadczenia, tam możesz zdobyć te cenne doświadczenie i wtedy szukać czegoś lepszego. Problemem jest, że kierownictwo zdaje sobie z tego sprawę i próbują jak najwięcej wykorzystać takich najemników. A ty jako najemnik musisz zamknąć dzioba i w pocie czoła zarabiać na chleb i owe doświadczenie. Sprawa finansowa jest w tej firmie prosta, pieniądze są na czas. Kluczowa sprawa to podstawa - na nią możesz liczyć- premie i dodatki to zapisy czy kwestie umowne :) więc tu dla nich jest duże pole do działania. Te dwie niewątpliwe zalety to koniec plusów, ale przecież chodzi o to żeby plusy nie przysłoniły minusy, tak? :)
A więc teraz czas na minusy. Wędrując od najmniej mobilnych- duża kadra zajmująca się handlem i jak to w tej branży bywa, wielka improwizacja, wiadomo klient nasz Pan, zwłaszcza jeśli chodzi o towary które nie cieszą się zbyt duża popularnością wśród sprzedawców etc. W myśl przysłowia gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść, tak duża ilość osobowa nie zawsze przynosi jakości. Ale tutaj sytuacja nie wygląda jeszcze tragicznie, idąc w \"dół\" zaczyna straszyć :) Panuje tutaj przekonanie, że bracie nie znasz dnia ani godziny... Ale po kolei :) Pan Manager (nie wiem zresztą czemu tak wzbudza swoją postawą strach) to gość raczej wykonujący swoją robotę solidnie, a że jest w tej firmie trochę to stracił poczucie wrażliwości (a może to zawsze było obce?) ale przecież Dragon to nie Opieka Społeczna. Panowie od transportu- albo cwaniacy dorabiający na lewo albo ... także przybyli tu po doświadczenie i się uczą. Ale generalnie transport a może należałoby ująć jego organizacja kuleje. W naszym kraju mamy dużo dziadostwa i jakoś to będzie, ale wszystko do czasu, nie życzę nikomu momentu jak to co się dotychczas udawało się skończy. Ale może bardziej sprecyzuje swoje myśli, auta dostawcze w słabym stanie technicznym, w porządnej stacji diagnostycznej żaden pojazd z \"floty\" nie przeszedłby przeglądu. Zwłaszcza że firma zajmuje się wytwarzaniem i logistyką materiałów niebezpiecznych! Przy takim podejściu nic dziwnego że ta firma się paliła 3 (słownie: trzy) razy. Ale jak to w logistyce, najtrudniejszy bywa ostatni kilometr, więc kierowcy nie mają lekko, ale większości pasuje taki stan rzeczy, bo też przybyli tu po doświadczenie tylko się troszkę zasiedzieli :) a tacy tu mają najtrudniej, dotyczy to wszystkich pracowników, bo tacy chcieliby szacunku, dobrych pieniędzy, docenienia pracy... a tu jesteś tymczasowym najemnikiem, którego nikt nie szanuje. Więc sumując transport, w razie porządnej kontroli Inspekcji Transportu Drogowego jakaś głowa w Dragonie by poleciała, za przekraczanie czasu pracy ( nie chcem ale muszem- tak było?), majstrowanie przy urządzeniach rejestrujących, złe oznakowanie towaru, zły stan pojazdów, ale póki jest dobrze to \"człowiecze masz robotę zrobić i nie interesuje nas jak\" więc kierowcy się gimnastykują :) a i tak usłyszysz \" miałeś tylko 320 godzin więc wypłata będzie słaba bo nie mam z czego naliczyć\", ale w końcu jak oni stoją pod marketami za free to twoje 320 godzin, księgowość ci spierwiastkuje, jeszcze może jakaś kara i będzie git.
Magazyn- opinie wyżej zamieszczone to pięknie odzwierciedlają stan emocjonalny tam pracujących, więc żeby nie powtarzać, dodam tragiczna atmosfera, \"obrabianie (usunięte przez administratora) y\", [usunięte przez moderatora], chłopaki boją się własnego cienia, zwłaszcza w czasach gdy na ciebie spoglądają kamery wielkich braci. Na początku nowy pracownik nie ma lekko, ani u kierownictwa, ani od asortymentu- którego trzeba się nauczyć, najlepiej w dzień, ani od kolegów... ups małe sprostowanie, tam nie będziesz miał kolegów. Będą śmiać się, że pomylisz się nad czymś co robisz dopiero tydzień (chłopie jesteś już tam aż tyle???) a oni siedzą w tym [usunięte przez moderatora]... kilka lat. Sprzęt a właściwie jego brak (rękawiczki ogrodniczki które zużywają się szybciej niż należy ci się w przydziale, spodnie, obuwie - nie dla początkujących), palety półtonowe ciągać będziesz jak koń po kostce brukowej z jednego magazynu do drugiego itd. Generalnie na magazyn przychodzą bez jakiegokolwiek doświadczenia, młodzi, więc jak masz na troszkę większe ambicje od konia to wchodź w to! :) O produkcji w Skawinie nie będę tu wiele pisał bo tam powinny wszelkie inspekcje bez zapowiedzi skontrolować ten biznes, bo tam warunki są jeszcze gorsze, zwłaszcza latem siedzisz w oparach rozpuszczalników, farb i innych g..., przy niedostatecznej!! \"wentylacji\" za 1300 zł i Panowie Kierownicy traktują cie jak psa... zaraz zaraz napisałem siedzisz?? :P więc sprostowanie, [usunięte przez moderatora]....
Pan Cz. powinien kiedyś spuścić to i owo na ziemie, by teraz było jej lżej, bo teraz dwaj panowie (z małej literki, bo na pana to trzeba sobie zapracować) zachowują się jak szlachta i tu bym zachęcił do lektury o wiośnie ludów, takiej wiosny życzę pracownikom tej firmy, bo kal