Praca jedynie co najwyżej dla studentów. Biuro na Conrada w Krakowie ma 2m2 i ledwo co mieści się biurko. Ciasnoi zimno w zimie. Zarobki minimalne, a Pan Mirosław próbuje jeszcze kombinować jak płacić mniej, niestety nie tylko z pracownikami takie próby. (usunięte przez administratora) klientów, którzy przy odbiorze nie dopatrzą się np. braku gaśnicy, trójkąta, spalonej żarówki, drobnego uszkodzenia. Wmawia klientowi, że to on zrobił i w ten sposób rekompensuje sobie niskie stawki. Pan Mirosław "wynajduje" nowe uszkodzenia, potem pod pretekstem ulatnia się z biura i to pracownik musi "wyegzekwować" rzekomą opłatę za uszkodzenie. Odradzam, jeśli nie chce spalać się ze wstydu.